Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
63 posty 14 komentarzy

Kościesza

Kościesza - Oświadczam, że wszelkie moje publikacje internetowe udostępniam wszystkim użytkownikom za darmo: każdy użytkownik ma prawo darmowego ich kopiowania, powielania w internecie i linkowania do nich, bez zmiany treści.

Przemilczane kulisy wyborczej bitwy o Warszawę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Cz. I Główne dotychczasowe elektoraty miasta: czynny i bierny- chamy i żydy oraz jedynie czynny- polskie słoiki

Co cztery lata ,w rok w którym mają mieć czas wybory samorządowe ,cała Polska od Tatr po Bałtyk wbrew swej woli ,wbrew zainteresowaniu wynikającego z faktu braku biernej i czynnej wyborczo przynależności do tego obszaru , notorycznie podawana jest medialnemu bombardowaniu na temat tzw. bitwy o Warszawę.Cały ten ogólnokrajowy zgiełk wzajemnego szczucia walczących o władzę frakcji  preparują koncesjonowane ubeckim, układem magdalenkowym’89 ośrodki propagandowe od TVP po TVN. Poza jedyną TV Trwam (za uzyskaniem koncesji której odbywały się masowe manifestacje w całym Kraju) wszystkie pozostałe związane są z to jedną, to drugą stroną stroną chamo-żydowskiej tzw. bandy czworga.
Owe ściśle koncesjonowane ośrodki masowej propagandy zamiast uprawiać swoje szczucie włącznie dla potencjalnie zainteresowanych, nadajnikami o zasięgu lokalnym w ramach(co najwyżej!) mazowieckiego obszaru wyborczego, wylewają na ponad pół roku przed dozwolonym ustawowo czasem koszerną żółć na temat między frakcyjnej kampanii wyborczej o stołki w Warszawie na cały Kraj. Robią to nachalnie , mimo iż wynik owej „wyborczej bitwy o Warszawę” w żaden sposób nie dotyczy 94% ogółu populacji zamieszkującej Polskę! Co więcej poza uprawianą notorycznie beztreściwą pyskówką na rzecz przedstawicieli walczących o warszawkowe konfitury obu frakcji bandy czworga: PO kontra PiS, w owym spektaklu brak jest jakiegokolwiek merytorycznego ukazania, kim kandydujący naprawdę są , kogo, co i czyj interes owe frakcje do tej pory będąc u władzy realnie reprezentowały. A to ostatnie, a nie wynik owej „warszawkowej bitwy”, to dla ogółu Polaków może stanowić jedyną cenną informację, wskazówkę kim są i czyj interes będą realnie znów reprezentować (wbrew własnym deklarowanym hasłom wyborczym !)   startujące na pozostałym obszarze podporządkowane swoim centralom w Warszawie terenowe oddziały czy raczej lokalne sitwy PO-(P)ZSL-SLD-PiS! Niestety takich informacji w środkach przekazu brak. Jedynie odbywa się medialne szczucie, a ścisła cenzura dotycząca kluczowych zagadnień who is who?,trwa na całego!
         Czas więc wbrew tej ostatniej podjąć kluczowy temat. Kim naprawdę są ci którzy co cztery lata zwierają własne szeregi do „bitwy o Warszawę”?
         Jako pierwszy do podjęcia, kłania się ostatnio medialnie nagłaśniany temat ludności świeżo (obecne pokolenie 30 latków) napływowej do Warszawy. Określani są przez uznających się za Warszawiaków pogardliwie słoikami. Słoiki co będąc prowincjonalnym proletariatem rzekomo stwarzają iM owym niby „tubylcom”,korki,tłok i weekendowy smog   w ich mieście.Zaś owe prawdziwe „Warszawiaki” -tubylce,to rzekomo, ci którzy żyją tu od pokoleń.
Owszem są tacy warszawiacy z dziada, pradziada co od czterech i więcej pokoleń zamieszkują w Warszawie- co najmniej od czasu ostatniej Niepodległości, ale… Są to jedynie ci którzy na prawobrzeżnej Pradze przetrwali niemiecką okupację, Powstanie , sowieckie „wyzwolenie” i wywłaszczenia w I –szej PRL. Ale ich populacja ze wszystkimi potomkami włącznie niestety nie przekracza 20% ogółu zameldowanych w owym mieście! Gorzej już wgląda to z Warszawiakamize strony lewobrzeżnej. Bowiem całą rdzenną ludność z Warszawy lewobrzeżnej, która nie została eksterminowana przez Niemców ,ci ostatni przepędzili z burzonego miasta. Zaś pełniąca obowiązki Polaków  przybyła z Armią Czerwoną osiadła w Polsce swołoczod zakończenia wojnyustanowiła nieformalny ale ściśle przestrzegany w I PRL zakaz osiedlania się w mieście jej byłych rdzennych mieszkańców! Stąd zamieszkujący na stronie lewobrzeżnej, lub posiadający tam po 1945r mieszkających tam przodków swoje najstarsze korzenie na tym terenie mają dopiero od 1945, a zwykle nawet 10 lat później ! W skrócie ,to tacy z całości owych lewobrzeżnych „tubylców” Warszawiacy , jak z obecnie żyjących w Gdańsku Gdańszczanie,z mieszkających w Olsztynie Warmiacy, a z tych zameldowanych w Malborku, Krzyżacy !
Po sowiecku taka wymieszana ludność bez prawdziwego i wspólnego pochodzenia ,bez łączącej je tożsamości, to w polityce zniewolenia i trzymania za pysk wzorcowy sowiecki model społeczności,    to tzw. Kasza.I z taką właśnie kasząmamy do czynienia z ludnością po stronie lewobrzeżnej Warszawy , a właściwe Warszawki.
         Jednak owa postsowiecka kasza , czyli owi trzypokoleniowi warszawiacy, to też nie jest jednolita swym pochodzeniem etnicznym grupa. Z jednej strony mamy tą , na którą w ostateczności jaką jest brak przedwojennych rodzinnych korzeni w Warszawie najchętniej wszyscy z tych trzypokoleniowych „tubylców” pozują. Czyli na potomków przybyłych na powojenną odbudowę ochotników z całego obszaru Polski, jacy podjęli odbudowę i trwale zamieszkali w już nowym, zbudowanym na zgliszczach  dawnej stolicy  mieście. 
W przypadku pierwszym mamy do czynienia z napływową ludnością polskiego pochodzenia, nieskażonąwcześniejszą działalnością niepodległościową (osoba o takiej przeszłości nie ryzykowałaby dla większych zarobków własnego życia przybywając do najbardziej inwigilowanego miasta i równocześnie głównego ośrodka sowieckiej bezpieki w Polsce)         która przybywała do nowotworzonego ośrodka władzy bezpośrednio idąc w służbę czy nieraz nawet kolaborację z reżimem, oczekując określonych ekonomicznych profitów za swe oddanie na rzecz utrwalania nowej okupacyjnej władzy. Wszyscy Ci pierwsi jacy przybywali pod 1945r to ni mniej ni więcej, tylko dokładnie dwa pokolenia starsze od obecnych, ówczesne „słoiki”, jakie zasiedliły nowotworzoną lewobrzeżną część miasta. Obecni tak pogardliwie określani, niczym nie różnią się od tych obecnych trzypokoleniowych „warszawiaków” made in Poland,którzy to z tych samych pobudek przybywają tu jak ich poprzednicy by za resztki otrzymane z kryta władzy, posady, przywileje jako białi murzyni służyć już nie pierwszemu pokoleniu pop-ów ,ale tym współczesnym tj. 3-ciemu i 4-temu pokoleniu UB.
 
W właśnie w drugim przypadku owych „trzypokoleniowych Warszawiaków” mamy tę przysłowiową obcą stronę mocy wśród
3-ciego i 4- tego pokolenia UB !
Tak to się coraz częściej dzieje od czasu udanego przewrotu bolszewickiego w Rosji, a już szczególnie od ludobójstwa II Wojny Światowej ,gdzie skupiono się na ludobójstwie moralnych elit tradycyjnych europejskich narodów, że największą tajemnicą życia publicznego dla większości ludzkiej populacji jest to, kim naprawdę są ci, co fałszywie przybierając obcą sobie tubylczą tożsamość   aspirują by rządzić narodami, finalnie po to, by do cna je talmudycznie ograbić !   
W naszym polskim przypadku mamy tą obcą nam etniczną grupę historycznie antypolską , tą przywiezioną jako wspomniani tzw. popi –czyli od 1945r pełniący obowiązki Polaków, przez sowieckie NKWD do okupowanej przez Sowietów Polski, w roli jej okupacyjnych nadzorców. Pop-i, których największa grupa przywieziona z Sowietów została osiedlona najpierw w Łodzi a następnie w miarę postępu obudowy miasta przez pierwsze pokolenie „słoików” finalnie przenosiła się do stolicy w charakterze tzw. „władzy ludowej”. Z jednej strony to fałszywi Polacy -obywatelstwem polskim posługują się bezprawnie …bo ich biologiczni przodkowie przybywający do naszego okupowanego Kraju otrzymali je nie z nadania Państwa Polskiego, ale z rozkazu okupującego Je Stalina! Z drugiej za granicą, poprzez dotowane przez państwo fundacje i różne, głównie warszawkowe zrzeszenia, kreują z kolei się na Żydów, ale też fałszywie, bo są azjatami chazarskiego, a nie Judejczykami hebrajskiego pochodzenia! A wreszcie z trzeciej owi współcześni „pierwsi „warszawiacy”, ,a równocześnie pierwsi polskojęzycznie deklarujący się jako pierwsi Europejczycy, to nie dość że korzeniami sowiecka swołocz, ale na dodatek   przybłędy rodem psia ICH mać z azjatyckich stepów między Morzem Kaspijskim a Czarnym! Zaś historycznie i politycznie stanowią współczesną kontynuację postpezeperowskiej frakcji Chamów, czyli tę samą etnicznie frakcję trzymającą obecnie władzę zarówno w Warszawce, co tym samym pochodzeniem, jak ta sama pochodzeniem mniejszość, która od przewrotu bolszewickiego Lenina przez kolejne 100 lat zawłaszcza władzę na Kremlu w Moskwie! Po prostu stanowiący władzę mniejszości etniczne w Moskwie i Warszawie to nie tylko bratnie- jak sami uprzednio deklarowali -ale ten sam Naród! 
Druga frakcja dipolizująca walkę wyborczą o warszawskie koryto, tzw . PiS któremu znacznie łatwiej przychodzi odgrywanie patriotów niżchazarskim Chamom -przynajmniej w obszarze Warszawki. Bo  to w większości swej przybyła ze wschodu  na tereny Polski- ale jeszcze ok. 80 lat przed przywleczonymi przez NKWD Chamami,  ta sama pochodzeniem, obca Polsce etniczna mniejszość. W swej większości to wysiedlona z Rosji carskim dekretem Aleksandra III ówcześnie określana jako mniejszość żydowska tzw. litwacy, masowo osiedlani wśród Polaków, w charakterze przyszłego etnicznego konia trojańskiegow drugiej połowie XIX w. Przybywali masowo  bynajmniej wcale nie tylko do Warszawy, ale na obszary całego byłego tzw. Królestwa Polskiego.Ta ich część potomków która przeżyła niemiecką okupację 1939-45, to w dalszej kontynuacji  personalna współczesna kontynuacja personalno historyczna dawnej KPP, a następnie  zgrupowana w powojennej Warszawie w pezetperowskiej frakcji Żydów.
Mimo medialnego obszczekiwania się nawzajem przez zawłaszczone i koncesjonowane przez tychże etników środki masowego przekazu TVN24 kontra TVP info , jedni drugim krzywdy nie uczynili i nie uczynią. Wiadomo: ku..a, k..wie łba nie urwie.Czy też personalnie inaczej, współczesna wersja tego przysłowia dla bardziej oczytanych: „Kurski od Michnika zawsze zostanie wiernym bratem Kurskiemu od „dobrego zmienka” –czyli:ta odgrywana POPiSu wojna teatralna, tak jak między talmudycznymi braćmi z rodu i z wiary, nigdy nie była , nie jest i nigdy nie będzie między nimi prawdziwa i totalna! Celem swym będzie to zawsze antypolska maskirowka ! Ewidentne dowody logiczne na uprawianie antypolskiej maskirowki miedzy chamamiz PO a żydami z warszawkowej centrali PiS przedstawione zostaną w części drugiej.     
 
 

 

KOMENTARZE

  • Autor
    //Owszem są tacy warszawiacy z dziada, pradziada co od czterech i więcej pokoleń zamieszkują w Warszawie- co najmniej od czasu ostatniej Niepodległości, ale… Są to jedynie ci którzy na prawobrzeżnej Pradze przetrwali niemiecką okupację, Powstanie , sowieckie „wyzwolenie” i wywłaszczenia w I –szej PRL. Ale ich populacja ze wszystkimi potomkami włącznie niestety nie przekracza 20% ogółu zameldowanych w owym mieście! //

    Reszta to resortowe słoiki i nikt nie powie że jest/było inaczej
    5*
  • Kulisy syjonistyczno - masońskiej grabieży Polski
    Doskonały tekst !@autor
    ...........................................................................................................
    Kulisy syjonistyczno - masońskiej grabieży Polski , Część 1. Jan Potocki i Ferdynand Barbasiewicz .
    https://www.youtube.com/watch?v=8H41wk0lUBo
    ...........................................................................................................
    Kulisy syjonistyczno-masońskiej grabieży Polski, część 2 - Jan Potocki i Ferdynand Barbasiewicz
    https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=6djpGhVObkw
  • O ile pod oceną dzisiejszej polityki mogę się podpisać, jest trafna
    O tyle autorze o historii Warszawy szukając Warszawiaków tylko na Pradze stosujesz żenujące uproszczenia.
    Urodziłem się zbyt późno, by widzieć gruzy Warszawy. Moi rodzice, moi teściowie po szkole jako Warszawę odgruzowywali, więc z ich opowieści to znam. Ale jako świadomy Warszawiak historię tę próbowałem poznać.
    Praga Północ, dzielnica robotnicza, szemrane towarzystwo pięknie na Czerniakowie opisane przez Grzesiuka. Tak, to też byli Warszawiacy od kilku pokoleń.

    By nie bylo nieporozumień, ja z Saskiej Kępy, czyli też Pragi, ale PŁD.
    Lewobrzeżna Warszawa nie cała została zniszczona, pozostały np. Bielany Urzędnicze, ul. Płatnicza i okolice. Pozostały inne domy, nie jako całkowita ruina wypalona do fundamentów, tu posłużmy się serialem Dom. Ci, co ich wypędzono po wolnie wrócili i z mozołem odbudowywali swoje domy, to też Warszawiacy od pokoleń, tyle, że lewobrzeżni,
    Z drugiej strony Praga, której warszawskość mieszkańców, ku wyrażonej tu radości Huskyego tak wychwalasz. Popatrzmy na Szmulki, jemu tak bliskie. Grunty nabyte przez Szmula (Samuela) Jakubowicza Sonnenberga, zwanego Zbytkowerem. to była przedwojenna dzielnica żydowska. Po dziś dzień, jak kto potrafi to ślady tych ludzi zobaczy. Niemcy wysiedlili ich do getta, w te mieszkania sprowadzili się bezdomni, czy to z domów zburzonych, czy też, bo wlasnego domu nigdy się nie dorobili. Nie nazywajmy ich jedynymi prawdziwymi Warszawiakami, bo co chwały Warszawie i Warszawiakom nie przyniesie. Warszawiaków od pokoleń, znajdziesz po obu stronach Wisly, elity intelektualne w wybranych dzielnicach i z pewnością nie będą to okolice Bazaru Różyckiego.
  • @Zawisza Niebieski 04:35:46
    Słuchaj no warsiawiaku z odzysku. Słoiku z Kaczej Kępy.A może rodzice pamiętaja czasy gdy na miejscu parku Skaryszewskiego tamtejsi "warsiawiacy"wypasali krowy i i uganiali się za świniami.
    Może pamiętają kibuc na Grochowie.Może pamiętają wielkich "Polaków" z Kaczej Kępy o znanych nazwiskach Hirszfeld,Hemar,Fitelberg,rodziny Neumanów, Lachertow.
    A może wiedzą że to właśnie 1 kwietnia (sic)1916r te twoje warsiawskie bagna i pastwiska przyłączono do Warszawy
    Zapytaj
    ps.

    Elity intelektualne są w WARSZAWIE i z pewnością nie były i nie będą to okolice Kaczej Kępy która ma z Warszawa tyle wspólnego co ja z marsjanami
  • @Zawisza Niebieski 04:35:46
    I pamiętaj słoiku z Kaczej Kępy jedno.
    Jak już wklejasz fejki o Szmulkach i łączysz ja z Bazarem Rózyckiego i Ząbkowską to świadczy o tobie jedno.
    Znasz Warszawę z TVN-u i tylko z TVN-u bo byś wiedział gdzie się Szmulowizna kończy.
    Wiesz kartografie gdzie są Okopy Lubomirskiego, wiesz jakie tereny należą do "Szmulek"
    Więc nie pajacuj ,bo po raz kolejny robisz siebie "błazna"
  • @Husky 09:51:55
    Witaj Marsjaninie
    Rzucasz słowami na oślep, jakbyś nigdy w Warszawie nie mieszkał, kto to „słoik”, kto to „Warszawiak z odzysku”, to wie każdy Warszawiak, ale widoczni na Szmulkach inne ma to znaczenie,.
    Praga, Wola, Czerniaków to były zawsze dzielnice robotnicze. Gdzie biegną granice Szmulek wiem dokładnie, co więcej potrafię je odróżnić od Michałowa, czego znaczna część Warszawiaków już nie potrafi. Za to włączenie Ząbkowskiej do Szmulek to znacznie mniejszy błąd jak określenie człowieka, który wynajął mieszkanie pani, która okazała się wykonywać najstarszy zawód świata Alfonsem, zgodzisz się ze mną.

    Czy tobie wszystko z kaczkami się kojarzy?
    Saska Kępa do Warszawy włączona została w XVII w, później z różnych przyczyn była wyłączana, włączana, to zawsze była dzielnica o własnym charakterze i prawdą jest, że w pewnym okresie osiedliło się tam kilka rodzin Olenderskich, z potomkami tych rodzin chodziłem do szkoły. Olędrzy dobrze zapisali się w historii Polski, wiele dobrych rzeczy nam przynieśli, wspomnij choćby E.Wedla. Miała ona kilka nazw, z ptasich Kawczą nie Kaczą ją nazywali, to była wyspa utworzona między starorzeczem Wisły i nowym (dzisiejszym) korytem. Tam gdzie dziś działki mój tata łódką pływał. Ja tylko pamiętam pola uprawne na dzisiejszym Gocławiu, lotnisko aeroklubu.

    Za to nieprawdą jest, w artykule, że ludność osiadła Warszawie od pokoleń to tylko Praga i przeciw temu zaprotestowałem. Ludność lewobrzeżnej Warszawy też szybko po wojnie wróciła do swych dawnych domów i dość szybko postępowała odbudowa tych kamienic, które można było odbudować, a nawet tych, co Biuro Odbudowy Stolicy uznało za dom do wyburzenia, takie kamienice stoją po dziś dzień jak np. okolice Lwowskiej, Poznańskiej, Koszykowej, kolejny obszar, który dość szybko podniósł się z ruin i wrócili do niego przedwojenni Warszawiacy.
  • @Zawisza Niebieski 15:14:57
    Słuchaj gumofilcu, słoju, z Kaczej Kępy.
    Alfons jak alfons za chwilę dalej będzie siedział, mam to gdzieś na dziś

    A teraz podaj mi link (info) że wy mieszkańcy- lokatorzy kibuca,hodowcy świń z Saskiej Kaczej Dupy, byliście włączeni do W-wy w w XVII w
    KONKRETNE info/źródło
  • @Zawisza Niebieski 04:35:46
    Piszesz że moją dzielnica to szemrane towarzystwo.Ok.
    Masz rację , powód prosty gdybyś nawet dziś przypucowal się do bycia "Warszawiakiem z Kaczej Kępy" to w sposób jasny i przejrzysty zostało by to ci udokumentowane.
    Resztę odpowiedziałby ci chirurg dentysta.Na tym polegają tłumaczenia szemranych takim jak ty o zameldowanych w Warszawie.
    Przybłędy i gumofilce z podwarszawskich pastwisk i bagien, z podwarszawskiego kibuca ,muszą znać swoje miejsce w hierachii mieszkańców Warszawy.
    Ot co.
  • @Husky 17:20:40
    No cóż kolego z Marsa.
    Nie muszę daleko szukać, pierwsze wpisanie Saskiej Kępy do Warszawy jako części Solca masz 26 maja 1382 r.
    Hanna Faryna-Paszkiewicz: Saska Kępa. Warszawa: Murator, 2001, s. 6
    Kolejny dokument, to umowa dzierżawy na 40 lat podpisany między władzami Warszawy a uciekającymi przed prześladowaniami Holenrdami, Flamandami, Fryzami, listopad 1628. Czyli nawet nie XVII jak pamiętałem a XIV w.

    Ale jak się bawimy to popatrzmy na Warszawską Pragę? Z konieczności, bo nie jestem w domu sięgnę do Wikipedii. W roku 1382 był to las, pierwsze wzmiankowanie 1432. Praga, od prażyć, czyli wypalenisko lasu.

    No i jak tam na Szmulkach, już gumofilce przeczyścili i czapki z głów przed Saską Kępą zdejmują? :)

    Widzisz Husky, żeby być Warszawiakiem nie tylko trzeba się w Warszawie urodzić, ale również historią miasta interesować Ja akurat w liceum trochę działałem w kościele MBNP przy ul. Nobla, tam o historię Saskiej Kępy, ale i o historię ogólnie dbano. Jak ci pisałem miałem też kolegów co wywodzili się z tych rodów Olenderskich. Tam dowiedziałem się o historii Workuty, ale również poznałem chrześcijaństwo, czego co niektórzy wybaczyć mi nie mogą :)
    Przez dlugi czas w przedsionku wisiała historia Saskiej Kępy. Dawno tam nie byłem więc nie wiem czy jeszcze jest.
  • @Zawisza Niebieski 18:42:42
    Do XVII wieku Kępa nie była stałe zamieszkiwana. Mieszkańcy Warszawy korzystali z niej jako miejsca, z którego pobierano materiały do budowy wałów, grobli i płotów.
    W 1806 r. cała Saską Kępa została sprzedana Zofii i Antoniemu Habelmanom, którzy to w 1811 r. sprzedali ją w trzech częściach po 70 morgów – nabywcami byli Jan Jobs, Janold Danter i Krystian Winter.
    Czy to twoi pradziadkowie.Znasz te postacie.

    A jak ty na te Szmulki zaglądniesz to ci pokażą twoje zameldowanie
    Znam wielu że szmulek
    Czyli co gumofilcu , Ząbkowska to szmulki ??? Czy nie
    Lawirujesz jak małpa na karuzeli

    Przy ul. Nobla jest to twoje Towarzystwo Śpiewacze więc jak leming śpiewasz teksty rodem z kibuca

    A ten twój kibuc wpisał do W-wy- kto? I kiedy ?
    Czy był to Warszawiak
    Czy był to Polak
  • @Husky 19:41:24
    Już kiedyś pisałem ci, że rejony takie jak Stalowa, Wileńska, tam wedzę pięścią i nożem się zdobywa i nie jest dla mnie tajemnicą, że Szmulki to twoje dzieciństwo, koledzy i to, że również zwyczaje też nie jest dla mnie tajemnicą. No ale widzę, że potrzebna dalsza część wykładu o historii Warszawy.

    Warszawa to 5 grodów Bródno, Jazdów, Solec, Kamion, powstałe w okresie VIII - XI w. Po zniszczeniu Jazdowa powtaje piąty gród Warszowa. Lokalizacja Warszawy jako miasta to przełom XIII/XIV w. Wisła wtedy biegła starym korytem dlatego Saska Kępa leżąca wtedy na lewym brzegu Warszawy przynależna była do Solca. Ale to czasy gdy na Szmulkach psy d... szczekały.

    Pytasz o pierwszy dokument? Ziemię Saskiej Kępy sprzedali Piotra Bruno z Warszawy i Mikołaja Panczatki z Rawy księciu warszawskiemu Januszowi I Starszemu (szlachta mazowiecka) lennik Króla Polski. Sprawdź w dokumentach kibucu Szmulki, żydzi dość dokładni są w dokumentacji, czy tacy u nich widnieją?

    Wiedziałem, że Szmulki to dzielnica żydowska, ale nie wiedziałem, że została tam też nomenklatura żydowska, że dzielnice kibucami się nazywa. No popatrz, człowiek uczy się całe życie.
  • @Zawisza Niebieski 20:03:12
    Wiedziałem, że Saska Kacza Dupa to dzielnica żydowskich śmieci, ale nie wiedziałem, że została tam też nomenklatura żydowska, . No popatrz, człowiek uczy się całe życie.No ale z nomenklatura potomków Hirszfelda,Hemara,Fitelberga,rodziny Neumanów, Lachertów.Habelmanów trudno POlemizować.

    Wiesz skończ z pajacowaniem , masz meldunek w W-wie i ciesz się że masz
    Tyle słoju podwarszawski
    Tyle
    pa,pa
  • @Husky 20:15:21
    Czy ja nie mówię prawdy o elektoracie podstawówka +?
    Pisałem ci, że to Olendrzy, ale dla ciebie każdy kto nie z Szmulek to Żyd.
    do każdej polemiki potrzeba minimum wiedzy bazowej. Jak widać nawet tej nie posiadasz. Panie, ja nic nie wiem, bo ja z Pragie...

    Jakieś dwa lata temu interesowałem się grupą Olendrów - Mennonitów, gdzie pojechałem to nikt o Menoonitach nie słyszał, choć przy drodze budynki po nich stały, ale po wyjaśnieniach padało magiczne stwierdzenie "Panie to Niemce...". Każdy kto nie mówi w języku polskim to Niemiec a u ciebie Żyd. Przy takiej wiedzy "Świat według Kiepskich" za obrazki z życia elit intelektualnych mógłby uchodzić.
  • @Zawisza Niebieski 20:39:19
    Kamasze "Warszawiaka" z Kaczej Kępy
    Hit sezonu/ jesien 2018

    https://pbs.twimg.com/media/DlxwfaAWsAAcsNN.jpg
  • Autor.
    Twój artykuł , znany pisarz W.Łysiak skomentowałby tak:"waszmości something pojebałoś"!!! Mieszkam w Warszawie 65 lat i wcześniej kilka lat mieszkałem na Śląsku. Ty mieszasz groch w kapustą i danie wyszło niestrawne! Prawda jest taka, że sporo ludzi przybyło do Warszawy po wojnie wymieszało się z rdzennymi warszawiakami! Nie obrażaj mieszkańców stolicy, bo Rzeczypospolita była przez wiele lat państwem wielonarodowym.
    Tzw."słoiki" to są ludzie, którzy nie mają szans na odbicie się w swoich miejscowościach i dlatego przyjeżdżają do stolicy!Tu widać problem ze słabą infrastrukturą i brakiem dobrych zakładów pracy w mniejszych miejscowościach, co trzeba nadrobić i nasz rząd to ma w planach.Ta pyskówka między autorem a Huskym nie ma sensu, bo trzeba dyskutowań na argumenty a nie na inwektywy!!!
  • @zibi 22:59:34
    //Ta pyskówka między autorem a Huskym nie ma sensu, bo trzeba dyskutowań na argumenty a nie na inwektywy!!!//


    autorem ????????????
    pzdr.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31