Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
58 postów 13 komentarzy

Kościesza

Kościesza - Autor ukazuje wstydliwe i wręcz haniebne i utrwalone przez aparatczyków.I i II PRL ,,białe plamy” dziejów najnowszych i przywłaszczoną sobie przez NICH, a skradzioną nam polską tożsamość -zawłaszczoną na obszarze historycznym, politycznym

Część 2. I KŁAMSTWO ZAŁOŻYCIELSKIE PRL i „III RP ”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Część 2. PRAWDA O WOJNIE W 1939 R.

 

W nawiązaniu do części pierwszej i otwarcia części drugiej tego cyklu, warto przytoczyć opinie praktyka-analityka i równocześnie otwartego na fakty, a nie przetwarzającego spreparowane legendy, prawdopodobnie najrzetelniejszego  pisarza ds. historii wojskowości II Wojny Światowej Wiktora Suworowa o niemieckim „Blizkriegu” w w Polsce 1939r:

W zasadzie Stalinowi i Hitlerowi nie był potrzebny w Polsce żaden Blitzkrieg . Można było po prostu przeciąć wszystkie szlaki zaopatrzenia ,zdusić polską gospodarkę i podzielic kraj na strefy okupacyjne . Ale Hitler chciał demonstracji siły. A Stalinwi chodziło o to ,by

Hitler wpakował się w matnię. We wrześniu 1939r r hitlerowcy trafili wręcz znakomite warunki dla przeprowadzenia wojny błyskawicznej. Polska na swoje nieszczęście ,była idealnym terenem do takich działań. Jej granica z Niemcami liczyła dwa tysiące kilometrów : po zajeciu Czechosłowacji zwiekszyła się o dalsze 800   kilometrów. Skutkiem tego południowa flanka Polski podobnie jak północna ,granicząca z Prusami Wschodnimi okazała się nie osłonięta. Dlatego wojska niemieckie nie musiały przełamywać obrony . Przed nimi teren równinny ,nadajacy się idealnie do natarcia i zdecydowanie niedogodny do obrony. Przez Polskę płynie Wisła ,ale forsować jej nie trzeba . Wojska Hitlera znajdowały się po obu stronach Wisły. Uderzenie na Warszawę możliwe było z każdej strony. Od granicy właściwego terytorium Niemiec do Warszawy 230 kilometrów. Od granicy Prus Wschodnich 100 kilometrów . Oznacza to ,że nie trzeba przenosić baz zaopatrzenia . Można zaopatrywać wojsko ze stacjonarnych magazynów. Żadnych setek tysięcy ton amunicji ,materiałów pędnych i smarów ani innych składników zaopatrzenia nie trzeba przemieszczać.

W zasadzie skok na na Warszawę można przeprowadzić bez tankowani czołgów . Zaopatrzyć się w paliwo- i naprzód. Lotnictwa nie ma potrzeby przerzucać , Może prowadzić działania bojowe z lotnisk w Rzeszy. I punkty dowodzenia z węzłami łączności zostają na miejscu w podziemnych bunkrach . Do przodu można wysunąć tylko niewielkie operacyne grupy dowodzenia.

 Wojna zaczeła się 1 września. Cały Blitzkrieg –to jeden tydzień . Po tygodniu zaczęły się walki o Warszawę . To już nie blitzkrieg ,to szturm miasta trwający trzy tygodnie. I oto tę bandycką agresję hitlerowcy(i nie tylko hitlerowcy, ale bolszewicy i inni zainteresowani utrzymaniem tej legendy- dop. Kościesza ) wynieśli do rangi wybitnej operacji strategicznej . Opanowali rzekomo zasady prowadzenia współczesnej wojny.

Ale nie wszystko poszło tak gładko jak to się teraz przedstawia . Nie wypadało o tym mówić ,ale niemiecki Blitzkrieg w Polsce załamał się. 15 września 1939r w dwa tygodnie od rozpoczęcia wojny zdecydowanie spadła aktywność niemieckiego lotnictwa i zaczęło się masowe wstrzymywanie niemieckich czołgów i kolumn samochodowych . W armi niemieckiej skończyła się benzyna . Wtargnięcie Armii Czerwonej do Polski 17 września –to pomocna dłoń wyciągnieta przez Stalina do swego szalonego przyjaciela . Bez tego cały Blitzkrieg załamałby się już w trzecim tygodniu wojny.

Jeszcze zanim wyschła benzyna luftwaffe przydarzyła się inna wpadka. W ciągu pierwszych 14 dni wojny z Polską niemieckie lotnictwo bombowe zużyło cały zapas bomb. Przygotowywali się do podboju całej Europy i świata a bomby skończyły się już w Polsce.

I niech nasi zasłużeni pamiętnikarze nie opowiadają ,że Armia Czerwona wkroczyła do polski ,ponieważ inaczej armia niemiecka poszłaby z marszu na Moskwę. Nawet gdyby Hitler ruszł z marszu na Moskwę w październiku 1939,. to z jego waleczną armią stałoby się to samo, co w październiku 1941r –utknęłaby w błocie. Armia czerwona wkraczała do Polski bojąc się czegoś innego: żeby hitlerowski Blitzkrieg się nie zatrzymał . A on tymczasem już wyhamowywał.

Oto obrazkowy szkic sytuacyjny: wszystkie niemieckie czołgi i samochody stoją ,samoloty nie latają. Armia niemiecka ma mnóstwo koni ,ale są to konie pociągowe, a nie kawaleryjskie. W takiej sytuacji polska kawaleria mogła pokazać ,co znaczy przewaga mobilnosci strategicznej . ale Hitlera znów uratował towarzysz Stalin[1]

17 września 1939r łamiąc zawarty z Rzeczpospolitą Polską do 1945r Pakt O Nieagresji[2] największa armia świata – armia Związku Sowieckiego dokonuje zbrojnej napaści na Polskę.Tego dnia armia sowiecka, która swoim wtargnięciem na obszar Polski,  choć może równocześnie zająć cały jej obszar, a nawet pobić wyczerpany Whermacht ,którego w takim wypadku czeka walka na dwa fronty, ratuje hitlerowskiego sojusznika od przegranej w tym momencie wojny. A ratuje w celu osiągnięcia dalszych poza zagarnięciem połowy obszaru Polski wynikajacych z tego rozbioru  planowanych konsekwencji :

 

-uzyskania przez zajęty obszar Polski wyjścia strategicznego przez błota poleskie na Nizinę Środkowoeuropejską i możliwosci dalszego rozwinięcia do wybrzeża Atlantyku,

 

-rozprzestrzenienia długotrwałej wojny już uwikłanych w nią Niemiec (‘Lodołamacz’) z Europą na najblizsze lata,

 

- zadanie walczącej z Aliantami III Rzeszy ciosu od tyłu i dalszego podboju wykrwawionej wojną walączącej z Niemcami Europy,

 

-utworzenia na obszarze całej już podbitej Europy  Związku Socjalistycznych Republik Europejskich , na podobieństwo niewolniczego systemu Związku Sowieckiego.

 

W celu wsparcia niemieckiego sojusznika , moblizowane i dostarczane od monentu podpisania 23 sierpnia paktu z Niemcami do granicy z Polską  armie sowieckie, wielkością przewyższają całość sił niemieckich skierowanych przeciw Polsce, uderzają od tyłu na trwające dotychczas w skutecznym oporze Wojsko Polskie. 

        W obydwu skierowanych przeciw Polsce sowieckich frontach znajdowało się pięćdziesiąt pięć dywizji piechoty-więc niemal o połowę więcej niż po pełnej mobilizacji miało liczyć całe Wojsko Polskie, trzynaście dywizji kawalerii –siła znacznie większa niż polskie jednostki tego rodzaju broni, poza tym dwa korpusy pancerne i trzynaście samodzielnych brygad czołgów[3].Łącznie, Sowieci od 17września skierowali do agresji na Polskę ponad 5000 czołgów i samochodów pancernych ,tj 50% więcej niż miał w tym czasie cały niemiecki Whermacht[4]! Przeciw sobie miały jedynie odziały powołanego w 1924 r, strzegącego granicy wschodniej R.P. Korpusu Ochrony Pogranicza.

Na początku 1939r cały KOP pilnujący także granicy z Litwą ,Węgrami i Słowacją liczył łącznie 3 brygady i 9 pułków z 34 batalionami piechoty , 19 szwadronami kawalerii i 6 kompanii saperów[5]. Jednak we wrześniu rozproszone siły KOP nadzorujące granicę polsko-sowiecką liczyły wszystkiego łącznie ok. 24 bataliony piechoty ,2 szwadrony kawalerii [6]oraz dysponowały wparciem 1- go pociągu pancernego i okrętów flotylli rzecznej z Pińska. W ogólnej wzajemnej relacji sił 17 września na każdy batalion KOP przypadał niemal cały sowiecki korpus ,a na jednego polskiego żołnierza KOP przypadało przeszło 100 żołnierzy sowieckiego agresora.

        Siły sowieckie stanowiące półtoramilionową armię spychając stacjonujące na wschodniej granicy ,oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza wielkości 25 batalionów zalewają kraj. Przejmując polskie ośrodki zapasowe, atakując oddziały polskie armie sowieckie 3,4,5,6,10,11 i 12-sta wdzierają się jak najgłębiej w obszar Rzeczypospolitej.

        Na północno wschodnich obszarach Polski , mobilizowane tam w drugim i trzecim rzucie oddziały wojska polskiego zostały zgodnie z wytycznymi Naczelnego Wodza marszałka Rydza Śmigłego uprzednio skierowane i przetransportowane w kierunku tzw. ,,przyczółka rumuńskiego ‘’: kluczowego strategicznie rejonu Polski toczącej z Niemcami wojnę na wytrzymanie. Pozostały tam jedynie samotne odziały KOP . Jednak wobec niespodziewanej sowieckiej agresji miała tam miejsce kolejna nie ujęta już żadnymi planami, oddolna całkowicie spontaniczna mobilizacja polskiego społeczeństwa ,, Wilno –mimo beznadziejnej –zdawać by się mogło – sytuacji nie myśłało poddać się bez walki.Postanowiła bronić się pozostała w mieście garstka żołnierzy w tym także oficerów ,których wsparła młodzież szkolna i uniwersytecka .Opór tych obrońców był tak silny ,iż czołgi sowieckie ,które zamierzały wziąć miasto z marszu nie tylko zostały zatrzymane ,ale te siły , które się wdarły do miasta zostały zmuszone do wycofania. Dowództwo sowieckich sił zastosowało manewr oskrzydlający ,ale i po drugiej stronie miasta jego obrońcy stawiali zacięty opor. Jednak z narastającym naporem agresora z czasem walki przeniosły się do centrum miasta.  Opór ludności miasta trwał jeszcze dzień i całą noc . Nad ranem walki ucichły . Warta honorowa cmentarza na Rossie ,gdzie złożone było srece marszałka Piłsudskiego ,nie zeszła z posterunku broniąc grobu i cmentarza do końca. Dowodzący obroną kpr. Wincenty Salwiński i jego podkomendni polegli bohaterską śmiercią w walce[7].,,Z oddziału polskiego toczącego walkę w okolicy Wilna , który złożył broń pod gwarancją zwolnienia wyłączono oficerów i dokonano na nich egzekucji”[8]

Największą jednak bitwę na tym uprzednio ,,zdemilitaryzowanym’’ obszarze północno wschodniej Polski stoczyli obrońcy Grodna w dniach 20-21 września:

Nieliczna bo ok. 1000 żołnierzy licząca załoga miasta stawiła zacięty opór wielokrotnie przeważającym siłom 15 Korpusu Pancernego Pietrowa i 6 Korpusu Kawalerii. Po pierwszych niepowodzeniach atakujących ,w następnym dniu na miasto została skierowana nawała artyleryjska zewszystkich kierunków na raz. Po intensywnym godzinnym ostrzale ruszyły do natarcia na miasto oddziały 6 KK. Napotykając sprawną obroną Polaków bezskutecznie podejmowały próby zdobycia mostu na Niemnie ,którego opanowanie pozwoliłby im na rozwinięcie się w ataku na miasto. Kilkakrotne szturmy były przez polskich obrońców odpierane .O intensywności wali i zaciętości obrony polskiej świadczy fakt iż , dowodzący w nich osobiście po stronie sowieckiej komkor Jaremienko przesiadał się aż trzy razy ze zniszczonego przez obrońców obsadzanego przeń kolejnego czołgu! Dopiero późnym popołudniem sowieckie czołgi przedarły się do miasta . Jednak wewnątrz samego miasta, mimo ogromnej sowieckiej przewagi, walki trwały jeszcze do rana następnego dnia[9]. Obywatele Grodna drogo zapłacili za obronę swego miasta: Rozstrzelano wielu obrońców Grodna ,głównie spośród podchorążych i ochotników, zwłaszcza młodzieży. Wśród zamordowanych znaleźli się też przygodni mieszkańcy. Trupy pomorodanych leżały nie tylko w samym mieście ,lecz także poza nim[10].

Sowieckie brygady pancerne prą jak najszybciej ku przyczółkowi rumuńskiemu, dążąc do odcięcia połączeń z Rumunią.Szczególne zadanie do spełnienia miała tu 12 Armia sowiecka. Działając na lewym skrzydle Frontu Ukraińskiego ,otrzymała zadanie opanowania Podola i i szybkiego prowadzenia operacji w kierunku na Stryj, Sambor i Przemyśl w celu osiągnięcia górnego Sanu i pasa granicznego w Karpatach.. Próbując m.in. odciąć drogę urzędującemu na Podolu rządowi polskiemu oraz kwaterze Naczelnego Wodza. Zagrożone niewolą i likwidacją legalny Rząd RP i Naczelne Dowództwo jest zmuszone opuścić granice kraju, aby kontynuować dalszą wojnę za granicą, zachować ciągłość państwową wbrew woli zaborców i wyegzekwować zobowiązania podjęte przez sojuszników Polski. W miarę jednolita dotąd obrona Polski przybiera charakter nie koordynowanych na najwyższym szczeblu walk trwających przeciw obu agresorom jeszcze blisko 3 tygodnie.

Lewoskrzydłowe jednostki szybkie 12 Armii sowieckiej,posuwając się wzdłuż granicy rumuńskiej i węgierskiej , mają także zadanie odciąć drogę  wszystkim jednostkom polskim ,które wskutek agresji ZSRS miały się przedzierać na Węgry i do Rumunii.

 Sztab sowiecki miał dokładne rozeznanie co do ruchu wojsk polskich i nie myślał tolerować przechodzenia całych jednostek polskich do tych państw. Przykładem podjęcia takowych działań jest tu Grupa Kawaleri gen Andersa (Nowogródza i Mazowiecka BK) ,która potrafiła przebić się z kotła niemieckiego pod Tomaszowem Lubelskim ,lecz w drodze na Węgry została zatrzymana i rozbita w walce przez przeważające liczebnie jednostki sowieckie. W rejonie Rajtrowic na północ od Sambora zastąpiły jej drogę sowieckie oddziały pancerne i kawaleria. W ciężkich bojach odziały polskie zostały rozbite i uległy rozproszeniu. Sam gen. W. Anders kilkakrotnie cieżko ranny w walce ,został wzięty do sowieckiej niewoli.Do granicy węgierskiej do której zmierzali kawalerzyści ,by podjąć walkę na obczyźnie pozostawało już najwyżej dwa dni drogi[11].

Armie zaborcze Niemiec i Rosji walczyły ramię w ramię przeciw wojskom polskim ,przy każdej sposobności : ,,Wojska niemieckie , które znalazły się pod Lwowem 12 września nie mogły go zdobyć. Dopiero 21 września wobec wspólnego naporu sowieckiego i niemieckiego , a głownie wobec w tym momencie beznadziejnej sytuacji wojennej Lwów musiał skapitulować. Pertraktacje gen. Langnera z przedstawicielem Marszałka Timoszenki doprowadziły do uzyskania warunków kapitualcji, wyrażających zgodę na przemarsz polskich oficerów, szeregowych i policji z Lwowa do Rumunii lub Węgier; warunki te nie zostały dotrzymane. Po złożeniu broni wojska polskie i policja zastały zdradziecko otoczone załadowane na pociągi i wywiezione na zagładę do ZSRS[12].

        

 

        

 

        

Spowodowane sowiecką agresją na Polskę bezpośrednie straty militarne, często wliczajac w to świeżo zmobilizowane jednostki wojskowe ,które zwykle nawet nie zdążyły jeszcze wziąć udziału w walce z niemieckim najeźdźcą to w samej sile żywej oficjalnie wg prasy moskiewskiej wyniosły 180 tyś szeregowych, 4100 oficerów, 5190 podoficerów, 52 pułkowników i 10 generałów. Tak też ogólny stan zagarniętych do niewoli żołnierzy polskich wynosił co najmniej 250 tysięcy[13]. Faktyczne straty Wojska Polskiego w zabitych i rannych wskutek wrogich działań wojsk sowieckich nadal są objete tajemnicą .

W zamian za niezbędny w jego dalszych planach, łup przeszło połowy obszaru najechanej Polski Stalin wspiera politykę wojenną Hitlera walnie przyczyniając się do rozprzestrzenienia kilkumiesięcznej wojny europejskiej w pięcioletni koszmar wojny światowej do niespotykanych dotąd w dziejach konfliktów ludzkich rozmiarów.

Wskutek najazdu sowieckiego ujawnia się nowy sojuszniczy układ sił w Europie. Ofensywa na zachodzie traci wszelką rację bytu i zostaje zaniechna. Dzięki agresji Związku Sowieckiego , IV Rozbiór Polski staje się faktem, za którym nastąpi zniewolenie  całej Europy Środkowej.

 Na koniec ,co jest bardzo istotne dla całkowitego pojęcia, zarówno zródeł „czarnej legendy” o pokonanym przez Whemacht w dwa tygodnie Wojsku Polskim oraz  premedytacji kłamstwa dotyczącej terminu zbrojnej napaści ZSRS: data tej drugiej agresji-17 września 1939r- nie jest przypadkowa czy jak to się próbuje wmówić oparta na dokonanym fakcie pobicia i klęski polskiej armii.( o czym tak chętnia agitowała i nadal agituje bolszewicka propaganda, jej zausznicy, agenci i obecni beneficjenci 17 września ).

23 sierpnia 1939r został podpisany w Moskwie przez Szefów MSZ III Rzeszy i ZSRS Ribbentropa i Mołotowa tajny sojuszniczy pakt o podziale Europy Środkowej między obydwoma tymi państwami. Jego pierwszą i wspólną ofiarą obu sojuszników miała zostać Rzeczpospolita Polska , a następnie Naród Polski.

 Data sowieckiej agresji 17 września brała się z konieczności uprzedzenia alianckich działań ofensywnych, których to termin zdradził stronie sowieckiej francuski gen. Joseph Doumenc prowadzący z ramienia aliantów rozmowy sztabowe w Moskwie jeszcze w sierpniu 1939r. Z drugiej strony wcześniejszy termin agresji był uzależniony od skuteczności działań politycznych Moskwy prowadzonych od podpisania 23 sierpnia w Moskwie tajnego układu Ribbentrop- Mołotow. Działań mających na celu jak najszybsze zakończenie właśnie toczonej na Dalekim Wschodzie wojny z Japonią. Zwarty pokój ZSRS z Japonią wszedł w życie z dniem 16.09.1939. Następnego dnia Armia Czerwona mając wolne tyły, mogła uderzyć na Polskę i udzielić w ostatniej chwili wsparcia lada moment uwilkłanemu w wojnę na dwa fronty hitlerowskiemu sojusznikowi. Oto dlaczego nie inny, a własnie 17 września stał się datą tej sowieckiej agresji i zbrodniczej rozbiorowej kolaboracji .

Jednak 17 września 1939 r to nie tylko dzień Sowieckiej agresji ,która przeważyła o przegranej militarnej, IV rozbiorze , a następnie V rozbiorze Polski.  To własnie ta data, (a nie  tzw. „dzień kolaboranta” :22 lipca 1944r )  to także dzień narodzin na „trupie Polski” odtąd obecnego sytemu władzy w Polsce, oraz  dzień narodzin hodowanego od tej pory  za jej sprawą kłamstwa o wojnie Polski w 1939r.

 

C.D.N.

 

 

 

 

 

 

 

 

P.S . Mając mocno ograniczony dostęp do publikacji w necie, do postawionych w komentarzach pytań ( o ile odowiedź nie zostanie już zawarta w treści kolejnych postów) , postaram się odnieść przy części trzeciej planowanej publikacji nt. Kłamstwa o wojnie 1939r.



[1] Wiktor Suworow „Samobójstwo” Wyd. Adamski i Bieliński ,w-wa 2002 s 292-295

[2] Złamany dnia 17 wrzesnia 1939r przez ZSRS Polsko- Sowiecki Pakt o Nieagresji został zawarty na 10 lat 25 lipca 1932r, a następnie przedłużony w Moskwie 5V 1934r na okres do 31 grudnia 1945r.

[3] R.Szubański ,,Plan operacyjny ,,Wschód’’.s. 57

[4] R.Szubański ,,Plan operacyjny ,,Wschód’’ s. 57

[5] R.Szubański ,,Plan operacyjny ,,Wschód’’. s. 24

[6] H. Dominiczak ,, ,, Granica wschodnia Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1919-1939’’s.215

[7] patrz H. Dominiczak ,, ,, Granica wschodnia…’’s. 240

[8] patrz J. Siedlecki ,,Losy Polaków w ZSRS w l. 1939-86” s.33

[9] patrz H. Dominiczak ,, ,, Granica wschodnia…’’s. 240-241

[10] tamże

[11] patrz H. Dominiczak ,, ,, Granica wschodnia…’’s.237, 246

[12] patrz J. Siedlecki ,,Losy Polaków w ZSRS w l. 1939-86” s.30-31.

[13] patrz J. Siedlecki ,,Losy Polaków w ZSRS w latach 1939-45”s. 34 . Jednak tak jak dane o ilości wziętych do niewoli a potem pomordowanych przez NKWD polskich oficerów wiosną 1940r , których liczba znacząco przekraczała 10 tys ,wskazuje ,iż powyższe zacytowane dane o ilości wziętych do niewoli wojsk polskich podawane przez sowieckie środki przekazu liczby zostały nawet dwukrotnie zaniżone.

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930