Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
59 postów 13 komentarzy

Kościesza

Kościesza - Oświadczam, że wszelkie moje publikacje internetowe udostępniam wszystkim użytkownikom za darmo: każdy użytkownik ma prawo darmowego ich kopiowania, powielania w internecie i linkowania do nich, bez zmiany treści.

Transformacja ustrojowa ,której nie było: Od niebieskiej Milicji Obywatelskiej (MO) do czarnej Policji „Obywatelskiej”(PO)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pesonalne i organizacyjne filary bolszewickiej bandokracji 3 RP

 

Jednym z głównych filarów utrzymania ustroju wykastrowanej ze swej istoty demokracji w ,,3 RP’’ jest tzw. ,,Policja ‘’. Owa Policja w swej historycznej ,personalno-kadrowej i moralnej ciagłości –to ta sama Milicja Obywatelska z PRL-u . Rodowód ..policji ‘’ w Polsce jest jota w jotę rodowodem bandyckiej organizacji powołanej przez NKWD w celu pacyfikacji oddolnych ruchów niepodległościowych i trzymania Polaków za gardło![patrz rozdz.,, Aparat utrwalania sowieckiej okupacji w Polsce Zachodniej’’.]
Owa Milicja Obywatelska służąca dotąd utrwalaniu sowieckiej okupacji Kraju na mocy ustawy z 6 kwietnia 1990r przyjętej w tzw. kontraktowym sejmie z dnia na dzień nagle ,,zmieniła się ‘’ na Policję! Nie różni się ta praktyka zmiano-nazewnictwa od tej jaką stosuje od dziesięcioleci notorycznie bolszewia , aby po każdej kolejnej kompromitacji swej zbrodniczej działalności dalej utrzymać dotychczasową władzę pod pozorem ,,odnowy’’ (rozwiązanie typowe dla każdego bandziora ,który po wydaniu jego zbrodni przybiera nowe fałszywe nazwisko. Jest to też powszechną praktyką w Polsce uprawianą od początku PRL po czasy 3RP przez przedstawicieli tzw. ,,klasy politycznej’’ czy ,,elit biznesu’’ ).
          Z tego też powodu     Nic dziwnego, że już u progu ,,przemian politycznych’’, jakie rozpoczęły się w Polsce w 1989 r., w ramach kamuflażu zachowania dotychczasowych członków i struktur bolszewickiej milicji ,  podjęto decyzję o ,,rozwiązaniu’’ ZOMO. Przesądziło o tym rozporządzenie ich szefa - ministra spraw wewnętrznych Czesława Kiszczaka z dnia 29 sierpnia 1989 r.- na mocy którego ,Zmotoryzowane Odwody MO zostały częściowo zlikwidowane, a na ich miejsce powstały Oddziały Prewencji Milicji – przemianowane później na policyjne Oddziały Prewencji. Znów nazwa nowa –zaś istota rzeczy pozostała ta sama .Pierwszym komendantem głównym ,,Policji’’ został w dniu 10 maja 1990 roku dotychczasowy płk Milicji Obywatelskiej Leszek Lamparski, a zastępcami: dotychczasowy płk Milicji Obywatelskiej B. Strzelecki i płk MO J. Wydra .
Tak też i wyselekcjonowana uprzednio dla potrzeb sowieckiej okupacji kadra MO została zachowana w ,,nowej’’ Policji bez większych zmian:
W toku wewnętrznej weryfikacji w 1990 roku odeszło ze służby jedynie 3027 milicjantów którzy w swej większości przeszli na wysoko uposażoną emeryturę przysługującą im już po jedynie po 15-stu latach pracy! Tymczasem jak był to skromny procent ,,weryfikacji’’ komunistycznego aparatu policyjnego obrazuje zestawienie stanów liczbowych tych okupacyjnych formacji w okresie PRL:
W ,,Polsce Ludowej‘’ w okresie tzw. stanu wojennego siły policyjne mające trzymać społeczeństwo na kolanach liczyły : 
Stan osobowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL[1]
·        Służba Bezpieczeństwa (SB) - 24 390
·        Milicja Obywatelska (MO) - 62 276
·        Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej (ZOMO) - 12 566
·        Jednostki administracyjno-gospodarcze - 20 673
·        Szkoły resortu (MSW), kadra + słuchacze - 4 594
-łacznie przeszło 100 tyś funkcjonariuszy policji nie licząc ubecji !
         Jak widać ,,weryfikacji ‘’ podano jedynie ok. 3 % funkcjonariuszy owej formacji .Tak wiec ,,weryfikacja’’ polegała faktycznie dojściu do ,,wieku emerytalnego’’ grupy ,jaka mniej więcej liczebnie co rok opuszczała z tego powodu służbę w szeregach niebieskich zaprzańców ! Tak też ,,weryfikacja ‘’ szeregów Milicji Obywatelskiej okazała się kolejną lipą dla uwiarygodnienia starego w nowym wdzianku: zachowania ,,Milicji Obywatelskiej ‘’ ,mającej odtąd używać nowego szyldu ,,Policja’’!
Co ciekawsze, podobnie jak w okresie ,,demokracji ludowej’’ PRL-u owa ilość policji mająca zapewnić trwałość władzy sowieckiego reżimu i przeprowadzenie stanu wyjątkowego 13 grudnia 1981r , nie ulega żadnemu zmniejszeniu w okresie tzw. ,,demokracji’’ 3RP.                                                                                       
Mimo rzekomego upadku PRL ,Policja w Polsce liczy nadal około 100 tysięcy osób, z czego 58% pracuje w pionie prewencji, 34% w kryminalnym, a pozostałe 8% w działach pomocniczych. Jedyną istotną zmianą jest to ,że dotychczasowe siły ZOMO liczące w okresie stanu wojennego ok. 13 tys. ludzi , teraz pod nazwą ,,oddziałów prewencji ‘’ liczą w demokratycznej podobno Polsce ok. 60 tys. ludzi – 4 razy tyle ile w liczyły siły zomoskie podczas wojny jaruzelsko- polskiej !
Utrzymanie tylko owych zdecydowanie nadmiernych sił policyjnych kosztuje rocznie społeczeństwo 11 mld. zł ,co stanowi   5% wydatków budżetu na 2007r.(Przykładowo wydatki na całą armię w całym okresie 3-ciej RP nie przekraczały 3 % wydatków budżetowych) .Owe siły ,,prewencji ‘’ uzupełnia stojąca praktycznie podobnie jak ,,Policja’’, także będąca poza wszelką kontrolą społeczną prywatna policja a właściwie komunistyczna policyjna bojówka. Bojówka dowodzona i kierowana przeważnie przez byłych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa bądź Milicji Obywatelskiej –osobników mających specjalne preferencje w 3-ciej RP do nabywania koncesji na ową organizacyjną paramilitaryzację. Owe krypto-komunistyczne , partyjne bojówki nie różniące się rolą wobec społeczeństwa w swej istocie od narodowosocjalistycznych bojówek SA, dodatkowe siły pacyfikacyjne występujące pod szyldem firm ochroniarskich liczą 250 tys. ,,towarzyszy’’. W samej tylko Warszawie ich garnizon liczy 26 tys. wyposażonych gęsto we wszelkie środki przydatne do pacyfikacji społeczeństwa z bronią palną włącznie. Jak widać przedstawiciele aparatu władzy i biznesu- szczególnie urzędujący od trzech pokoleń w Warszawce- bardzo obawiają się polskiego społeczeństwa! Stan tych niewiarygodnie wielkich sił policyjnych w Polsce ( sił policyjnych przerastających liczbowo jak i środkami siły sowieckiego okupanta w okresie tzw. ,,utrwalania Polski Ludowej’’) dopełniają oddziały tzw. straży miejskiej . Oficjalnie w Polsce jest ok. 7600 strażników miejskich i gminnych - ok. 1200 pracuje w samej Warszawie. Trudnią się one głownie wypisywaniem mandatów za nieprawidłowe parkowanie i handel uliczny- a wiec wyłącznie gnębieniem społeczeństwa. Tak też będąc kolejną formacją policyjną, podobnie jak wspomniane uprzednio ,,firmy ochroniarskie’’ nie wnoszą swym istnieniem żadnego społecznego pożytku i z tego punktu obywatelskiego widzenia także ich istnienie nie ma żadnego uzasadnienia !
 Łącznie owe pasożytujące na Polakach siły policyjne w kraju liczą ...360 tyś ludzi!! Stan ten jeszcze dopełnia policja celna ,skarbowa ,ABW ,CBŚ i inne policyjne formacje : łącznie przeszło 400 tyś funkcjonariuszy Policji ! Czyli liczbowo około tyle ile liczyły łącznie policyjno –bezpieczniacko –wojskowe siły junty Jaruzelskiego wychodzące na pacyfikację Narodu Polskiego w grudniu 1981r ! Z owych 400 tyś policjantów ,,3RP‘’ jedynie ok. 10% ma inne zadanie niż te jakie były udziałem funkcjonariuszy ZOMO i MO. Czyli jej główne funkcje s[prowadzają się nadal do rozbijania manifestacji , ochrony ośrodków władzy samozwańczej, gnębienia rdzennej ludności aby niewolniczo i lichwiarsko wyzyskiwana przez samozwańczą ,,elitę’’ nie ważyła się unieść z kolan. A gdyby nawet się poważyła….to wreszcie dla gotowości przeprowadzenia kolejnego stanu wojennego (bo jaki inny cel może przyświecać utrzymywaniu tak nieproporcjonalnie wielkich sił policyjnych w przecież podobno demokratycznym państwie!? ) gdyby tak np. Naród Polski podniósł się z kolan , jak to miało miejsce w sierpniu 1980r...
By nie być w tej kwestii gołosłownym: dla porównania ,w okresie niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej, w rok po przesileniu majowym 1926 r. służbę w policji pełniło 900 oficerów oraz 32 027 szeregowych policjantów , natomiast w 1931 r. już tylko 889 oficerów oraz 30 422 szeregowych. Formacja ta nawet po mobilizacji we wrześniu 1939 roku liczyła około 35 tysięcy osób.
Liczba 35 tysięcy policjantów Policji Państwowej operujących na większym obszarze kraju ,na podobną do obecnej liczbę ludności (35mln wg spisu z 1938r) , wystarczała z jednej strony dla zapewnienia wewnętrznego bezpieczeństwa państwa jak i społecznego poczucia bezpieczeństwa jakie nie istniało w Polsce od co najmniej XVI w. i faktycznie nie istnieje od zapoczątkowania medialnej ,,transformacji ‘’ z PRL w 3-cią ,,RP’’.
Co w tym kontekście szczególnie zwraca uwagę, liczba 30 tys. funkcjonariuszy Policji Państwowej wystarczała i nadal wystarcza aby żydo-bolszewicka publiczna propaganda w II RP, PRL, ,,3RP’’ szkalowała i szkaluje medialnie i edukacyjnie Rzeczpospolitą Polską w latach 1926 -1939 jako państwo faszystowskie , policyjne , lub ,,niedemokratyczny reżim Piłsudskiego’’!
         Jak w tym kontekście traktować ustrój podobno demokratycznej ,,3-ciej RP’’ gdzie władza (ze strachu przez polskim społeczeństwem!?) musi posiadać przeszło 12- krotnie więcej sił policyjnych niż te jakie w prawdziwej Niepodległej Polsce całkowicie wystarczały dla realizacji celów jakie przyświecają powołaniu tych instytucji w rzeczywiście demokratycznym ustroju? Sił stojących w okresie II R.P. na tak dobrym poziomie, jaki zawsze pozostawał i nadal pozostaje poza wszelkim zasięgiem policyjnych formacji w 3-ciej RP! Jeżeli poza różnicą liczebności obu formacji policji weźmiemy pod uwagę ,że przedwojenny funkcjonariusz poza autorytetem własnym i noszonego policyjnego munduru miał w swej dyspozycji zwykle tak skromne środki jak jedynie rower i karabin ,to dopiero w zestawieniu z powszechnym na dziś , nadmiernym wręcz monitoringiem , technikami podsłuchu , i inwigilacji każdego obywatela, środkami transportu i łączności stosowanymi przez funków[2] policyjnych 3-RP, w ich zestawieniu z uzyskiwanymi wynikami skuteczności w zapobieganiu i zwalczania bandytyzmu czy tak powszechnej na dziś przestępczości możemy sobie uświadomić jak odmienną od tego czym być powinna, jest policja w,, 3-ciej RP’’! 
W czasach 30 tysięcznej Policji Państwowej okresu niepodległości nie tylko bywały jak dziś patologie pospolitego bandytyzmu ,ale też należało zwalczać terrorystyczno- szpiegowską żydo-komunistyczną organizację KPP ,KPZU ,KPZB , potem także i niemiecką podobnego profilu ,czy też inspirowane przez sowietów ukraińskie ruchawki . Jednak mimo tych skromnych wobec obecnych w 3-ciej ,,RP’’ środków przeznaczanych z budżetu udawało się zapewnić zwalczanie przestępczości na poziomie jaki pozostaje w niedościgniony dla obecnej policji. ,,Policji’’ będącej teraz w sielankowej wobec okresu międzywojnia sytuacji wewnętrznej , nie zapominając o różnicy posiadanych w dyspozycji środków, a tłumaczącej swą nieskuteczność nieustannie absurdalnym argumentem braku posiadanych funduszy!!
Faktycznie różnice owej skuteczności działań obu formacji wynikały tak z innych celów nadrzędnych powołania Policji Państwowej w Rzeczypospolitej Polskiej a MO/ Policji w PRL/,,3-ciej RP’’, jak również diametralnie innego moralnego i intelektualnego poziomu kandydatów trafiających do obu z tych formacji. Za swój poziom moralny nie przypadkiem wszyscy także szeregowi funkcjonariusze Policji Państwowej jacy zostali zgarnięci przez sowietów podzielili los elity inteligenckiej RP jaki też spotkał oficerów Wojska Polskiego, którzy trafiwszy do sowieckiej niewoli zostali wymordowani przez sowieckie NKWD w Katyniu ,Ostaszkowie , Miednoje ,Charkowie i innych miejscach sowieckich kaźni .Taki tez był nadal ich los po 1944r na obszarze całej Rzeczypospolitej po obu stronach linii Ribbentrop –Mołotow[3]. Takiej Policji sowiecki system nie potrzebował . Dla utrzymania swej okupacji potrzebował najemników, co dla własnej korzyści płynącej z noszenia owego policyjnego munduru zaprą się własnej jakiekolwiek godności i utopią własny naród w upokorzeniu lub w krwi aby utrwalić go w sowieckim zniewoleniu . To podejście sowieckiego okupanta i utrzymania jego ekspozytury władzy na Polskę stanowiło o powołania nowej Milicji Obywatelskiej i kryterium doboru jej funkcjonariuszy.    
Zresztą także zapewne nie przypadkiem po ,,transformacji ‘’ kryteria naboru kadry do ,,Policji’’ nie uległy specjalnej zmianie od czasu PRL-u. Już na początku lat 90 w szeregach policji pojawiło się 50 tys. nowych funkcjonariuszy, których spora część przeszła ze struktur zlikwidowanej bezpieki jako kadra ,,nowej’’ policji.
Reszta nowych to dobierany wg oficjalnie nieczytelnych dla przysłowiowego z ulicy ,,Kowalskiego’’ aspirującego na zostanie oficerem policji , faktycznie starych peerelowskich kryteriów naboru: czyli bądź preferowany podczas naboru kadry oficerskiej pomiot biologiczny były milicjantów ,ubeków , lub wszelkiej innej maści utrwalaczy sowieckiej okupacji ,eliminując podczas rekrutacji osoby ,,skażone’’ patriotycznym rodowodem, zaś dobór szeregowych funkcjonariuszy podobnie jak niegdyś do ZOMO wg przysłowia : ,,wielki jak brzoza , ... a błyskotliwy, jak przysłowiowa blondynka’’. Jak się okazuje nie dzieje się tak przypadkiem : ,,Program komputerowy wykorzystywany przez policję do rekrutacji odrzuca zbyt inteligentnych. W efekcie osoby o najwyższym IQ wychodzą na największych tumanów’’[4]. Tym samym siłą rzeczy osoby inteligentne a nie posiadające komunistycznego rodowodu nie mają dostępu do szeregów owej ,,Policji’’. Jako ,,obywatele’’ mamy szansę zweryfikować niemal przy każdym osobistym zetknięciu z funkami pionu prewencji (liczącego 58% wszystkich funkcjonariuszy tej formacji !). Zweryfikować osobiście czy to podczas wezwań ,gdy radiowóz przyjeżdża odpowiednio późno, już tylko po to by spisać protokół( jak to się zwykle dzieje w przypadku rzeczywiście kryminalnej a nie rodzinnej sprawy!), podczas tak powszechnych wymuszeń łapówek często jedynie za rzekome nasze wykroczenia ( w sądzie,, 3RP’’ nie przypadkiem policjant ma zawsze racje a ,,obywatel’’ zawsze kłamie niezależnie od innych niż świadectwo policjanta dowodów!) , jak i innych karygodnych nadużyć uprawianych dowolnie przez funkcjonariuszy owych służb. Bezkarności realizowanej niemal dowolnie pod tarczą jaką zapewnia noszenie policyjnego munduru w 3 RP!
Nabór na takowych zasadach ma swe uzasadnienie: po pierwsze osobnikowi o wątpliwej inteligencji łatwiej zrobić przysłowiowe pranie mózgu, gdy już wstąpi w struktury tych formacji. Łatwiej przerobić go na owego ,,psa’’, którym władza może szczuć i w razie potrzeby pacyfikować nawet całe społeczeństwo. Po drugie: inteligentni policjanci na urzędach posterunków gminnych czy dzielnicowych znacznie skuteczniej niż obecni zajęliby się przestępczością na swoim terenie –co zminimalizowało by jej wielkość. Tym samym okazało by się ,że utrzymywane siły policyjne i wykorzystywane na nie środki są nadmierne i nie mają innego głównego celu jaki wskazano w tym tekscie! 
Główna jednak różnica miedzy Policją Państwową a ,,Policją Obywatelską’’ 3-ciej PRL/RP wynika z samej istoty ich funkcjonalnej podrzędności:
Policja Państwowa mająca za swe podstawowe zadanie zapewnić powszechne bezpieczeństwo w kraju stanowiła instytucję politycznie niezależną od wszelkich ugrupowań politycznych i grup interesu jak i zagranicznych mocodawców:W całym okresie międzywojennym obowiązywała zasada apolityczności w działaniach Policji Państwowej: "Wszyscy funkcjonariusze PP bez wyjątku mają zachować bezwzględną obiektywność pod względem politycznym. Policjantom wzbronione jest postępowanie lub zachowanie się, które mogło wzbudzić podejrzenie, że działają na korzyść i szkodę tego lub innego ugrupowania politycznego, apolityczność policjanta ma znajdować odzwierciedlenie nie tylko w jego wystąpieniach służbowych, ale także w zachowaniu się poza służbą". Jak wynika z powyższego cytatu pojęcie "apolityczności" w Policji Państwowej rozumiano bardzo szeroko: Funkcjonariusze nie mogli być członkami legalnych, a tym bardziej nielegalnych partii politycznych. Nie wolno im było również wstępować do organizacji społecznych i kombatanckich. Policja Państwowa RP miała równocześnie pełnić służebną rolę wobec niepodległego Państwa Polskiego ,jak też zapewnić powszechne bezpieczeństwo bez względu na pochodzenie ,wyznanie ,czy partyjną przynależność wszystkich jego obywateli !
         Tymczasem tak jak nie mogło być mowy o apolityczności stworzonej wg kryteriów NKWD Milicji Obywatelskiej ,tak nie mogło być mowy o apolityczności ,,Policji ‘’ jaka była jeszcze niedawno Milicją Obywatelską: policyjno-zbrojnym ramieniem PZPR!Warto nie tylko pamiętać o jej głównej roli: ubeckiego psa prowadzącego oddolną inwigilacje całego społeczeństwa, czy pacyfikowania w interesie polskojęzycznej kompartii słusznych protestów zniewolonej polskiej ludności PRL-u .
Tu główne świadectwo braku jakiejkolwiek wiarygodności tej wywodzącej się z MO formacji do bycia autentyczną policją polską jednoznacznie wystawia nie załatwiona dotąd, mimo rzekomego upadku komunizmu w 1989r ,kwestia ,,nieznanych sprawców’’. Nieznanych sprawców zabójstw tak księży jak i osób uznanych za przeciwników politycznych bolszewickiego reżimu czy ich dzieci! O ile w pewnym sensie konformistycznym trudno się dziwić ,że milicjant prowadzący śledztwo w tych sprawach zabójstw zleconych i dokonywanych zwykle przez kolegów ze swego resortu, oficjalnie je umarzał, o tyle nie załatwienie tych spraw teraz już w 3 RP przez funkcjonariuszy ,,Policji’’ świadczy ,że nadal bandycka solidarność w tym resorcie stoi znacznie ponad wszelką elementarną uczciwością. Uczciwością jakiej należałoby oczekiwać już po szeregowych (o kadrze oficerskiej nie wspominając) funkcjonariuszach policji państwowej suwerennego państwa!
Podobne w ten sam kontekst wpisuje się nierozwiązana przez lata sprawa zabójstwa komendanta ,,Policji’’ gen. Papały. Niezależna politycznie od mocodawców zamachu Policja każdego państwa stanęła by na głowie i choćby w imię własnego honoru odnalazła by sprawcę zabójstwa swego komendanta w 48 godzin ! [5]Tymczasem Policja w Polsce wykazała się co najmniej karygodną niekompetencją nawet w tak sztandarowej dla swej wiarygodności sprawie. Czy jednak tylko niekompetencją?
         Warto tu zauważyć że jedynymi poza Polską obecnie europejskimi państwami, gdzie podobne przykłady ,,niekompetencji policji’’ jak obarczenie ,,nieznanych sprawców’’ zabójstwami politycznymi są rzeczą normalną, są wywodzące się z ZSRS : zarządzana przez sowiecki KGB Wspólnota Niepodległych Państw i Białoruś! Jak widać nie bez znaczenia owego braku wiarygodności społecznej    jest tu wspólny zbrodniczy czekistowski rodowód rosyjskiej ,białoruskiej milicji i milicyjnej policji w 3-ciej RP! Ten rodowód sprawia, że w każdym z tych przypadków ze społecznego punktu widzenia mamy raczej nadmiernie rozbudowaną pasożytującą na Polakach karykaturą policji niż policją suwerennego państwa pełniącą swoją służebną rolę na rzecz zabezpieczenia podstaw niepodległego bytu państwa i bezpieczeństwa całego społeczeństwa !
Nie przypadkiem dziś w oficjalnych odniesieniach historycznych  Milicja Obywatelska jest formacją w tworzeniu wizerunki rodowodu ,,Policji ‘’ 3RP zapomnianą. Zapomnianą mimo że ,w jej szeregach służyło wielu czynnych jeszcze zawodowo obecnych policjantów, to wzmianek o niej jest jak na lekarstwo. Jeśli w publicystyce policyjnej dotyczącej rodowodu tej formacji pojawiają się nawiązania do polskich tradycji policyjnych, to są zdominowane przez teksty dotyczące Policji Państwowej II Rzeczypospolitej, Trudno się temu dziwić. Wspomniany milicyjny rodowód obarczony piętnem zdrady Polski daje niewielką wiarygodności umundurowanej formacji chcącej uchodzić za polską policję.
Takiej też ,,policji ‘’ jaka przez samą swą liczebność wręcz okupuje Polskę należałoby w faktycznie demokratycznym państwie jedynie podziękować za dotychczasową jednostronną współpracę ,wystawić rachunek i wysłać jej funkcjonariuszy na przysłowiową ,,zieloną trawkę’’’. Niestety- wg wytycznych aparatu władzy jest to niemożliwe w 3-ciej RP. Podobnie jak gwarantem trwania samozwańczej władzy jest 12-krotnie nadmiarowa ,,Policja Obywatelska’’ tak i władza zabezpiecza jej nadmierne szeregi przed możliwością gniewu społecznego jak tylko może :
Tym kolejnym utrwalaczem sytemu władzy oprócz niewspółmiernie wielkiej (!) do potrzeb kraju liczebności sił policji , stanowi ustawowe pozbawienie większości Polaków podstawowego demokratycznego prawa należnego każdemu wolnemu człowiekowi –prawa do obrony własnej ! Pozbawienie Polaków prawa obrony własnego życia własnego ,członków rodziny czy własnego domostwa wraz z odebraniem prawa do posiadania broni palnej ,co przecież stanowi podstawę by móc dać odpór ewentualnym bandytom godzącym w nasze mienie czy wręcz życie, jest tym co stanowi kolejne świadectwo okupacyjnego charakteru władzy tzw. ,,III RP’’. Podobnie jak podczas okupacji hitlerowskiej jak i sowieckiej występującej pod szyldem PRL i nadal w 3-RPnastępuje ciągłe od 1939 r sukcesywne rozbrajanie polskiego społeczeństwa[6].
Sztandarowym tego przykładem jest pozbawienie ogółu Polaków podstawowego prawa –prawa do obrony własnej ,własnego domu ,rodziny ,czy wynikającego z solidarności obywatelskiej obowiązku wsparcia napadniętego dając opór zbrojny uzbrojonym bandziorom , czy występującym w ich charakterze ,,nieznanym sprawcom’’. Dzieje się tak ponieważ wzorem z PRL , jedną z naczelnych doktryn ,,III RP’’ jest całkowite ubezwłasnowolnienie i rozbrojenie zawsze niepokornej wobec okupantów ludności polskiej !
 
więcej o antypolskim rodowodzie tej formacji  patrz:
 
rozdziały 20. Aparat utrwalania sowieckiej okupacji w Polsce Zachodniej. 117
- Polskojęzyczne formacje NKWD: PPR,AL.,MBP,.KBW ,MO                             121
-Ludobójstwo pod przykrywką ,,prawa’’– aparat sądowo -prokuratorski PRL       125                   
 

[1] Dane pochodzą z lat 1980-1990. wg informacji ze strony internetowej Akademii Policyjnej w Szczytnie 
 
[2] Funk uproszcznie słowne od słowa funkcjonariusz stosowane dla płatnych najemników organizacji komunistycznych działających na obszarze Polski w okresie niepodległej R.P.
[3] Warto tu nawiązać do komunistycznej czarnej legendy o granatowej policji : Po agresji ZSRS do niewoli sowieckiej dostało się prawie 12 tyś. policjantów. Większość z nich trafiła do łagrów obozów , z których nie było powrotu ( m.in. Miednoje ).
Jest rzeczą charakterystyczną, że we wszystkich anektowanych bądź podbitych przez III Rzeszę krajach na okupowanym terytorium powoływane do służby miejscową policję. Tak było i w okupowanej Polsce. Po krótkim okresie zarządu wojskowego i rozwiązaniu straży obywatelskich, rozkazem Wyższego Dowódcy SS i Policji z dnia 30 października 1939 roku powołano do służby wszystkich funkcjonariuszy Policji Państwowej znajdujących się na obszarze Generalnego Gubernatorstwa utworzonego cztery dni wcześniej. Źródłem uzupełnień byli policjanci wysiedleni z ziem wcielonych do Rzeszy, lub tam aresztowani i deportowani do Generalnego Gubernatorstwa. Bardzo ważnym było objęcie PP sądownictwem SS i policji od 5 maja 1942 roku, a od 1944 roku rozciągnięto je na rodziny policjantów. W wypadku "samowolnego opuszczenia służby przez członków policji cudzoziemskiej w Generalnym Gubernatorstwie", utraty broni bądź munduru sprawa była traktowana jako przestępstwo polityczne i groziło obozem koncentracyjnym lub karą śmierci.
Istnienie Policji Polskiej jako zwartej formacji uzyskało aprobatę zarówno władz emigracyjnych, jak i podziemnych w kraju. Uważano bowiem, że wprowadzenie w jej miejsce wyłącznie policji niemieckiej będzie szkodliwe dla społeczeństwa oraz dla dalszej walki z okupantem. Oficjalne kierownictwo policji tworzyło jakby konspiracyjny sztab kierowania policją, tak by w odpowiednim momencie było jej użyć. Chwili takiej spodziewano się już na wiosnę 1940 roku w nadziei na odmianę, jaką przyniosą działania frontu zachodniego. Koncepcja ta załamała się, kiedy w dniu 7 maja 1940 roku aresztowano wszystkich 69 oficerów warszawskiej PP. Wiązało się to z uderzeniem na Belgię, Holandię i Francję oraz rozpoczęciem akcji AB (likwidacja czołowych przedstawicieli inteligencji). Aresztowani oficerowie byli wprawdzie zwalniani, ale nie wszyscy: jednych wywieziono do Oświęcimia, inni nie powrócili do służby, pozostali znowu się w niej znaleźli.
Bardzo ważnym odcinkiem działalności PP była współpraca z ogniwami kontrwywiadu wszystkich szczebli ZWZ-AK. Powiązanie z Policją Polską posiadały wszystkie liczące się organizacje wojskowe i polityczne.
. O tym, że zaufanie władz okupacyjnych do Policji Polskiej było mocno ograniczone świadczy fakt, że żaden z trzech stopni alarmu na wypadek powstania nie przewidywał użycia PP. Przeciwnie, w trzecim stopniu alarmu zakładano aresztowanie i rozbrojenie całej PP, a nawet jej fizyczną likwidację.
 
[4] Marcin Pietraszewski ,,Pała za inteligencję’’ Gazeta Wyborcza2007-11-13
 
[5] przykładem może być tu znacznie trudniejsza policyjnym warunkami, bo prowadzona w obcym wrogim sobie kraju akcja SS i policji w Warszawie ,gdy po zamachu na ich szefie gen SS Franzu Kutscherze wykonanym skutecznie przez członków Kedywu AK 2 lutego 1944 , główni wykonawcy zginęli z rąk niemieckich okupantów jeszcze tego dnia !
 
[6] Tendencja ta jeszcze nasiliła się szczególnie w roku 2001, kiedy to cofnięto ponad 18 tysięcy pozwoleń. Ogólnie od najlepszego okresu, roku 1998, do końca 2002 roku cofnięto w Polsce ponad 32 tysiące pozwoleń, co przekłada się na średnią ok. 6 500 cofniętych pozwoleń rocznie. Wraz ze spadkiem liczby pozwoleń w Polsce następuje stały spadek liczby jednostek legalnej broni w rękach prywatnych.

KOMENTARZE

  • PRZESADA...
    Jestem policjantem przyjętym do służby w 1991r. Nie pamietam, abym przez 20 lat skrzywdził jakiegokolwiek obywatela RP, naginając lub łamiąc prawo. Owszem przyznaję jest wielu policjantów którzy są zwykłymi przestępcami i noszą mundur. Sam znam takich z ośmiu (lekko licząc) i to tych na wyższych stanowiskach: naczelników, komendantów, ich zastępców. Jednak dziś zmieniła się mentalność policjantów. Policję traktuje się jak każdą inną firmę. Zatrudniłem się, aby wyżywić rodzine. Pobudki ideologiczne mam w dupie. A kariery i tak nie zrobię bo nie mam pleców (chociaż podobno mam głowę). Dziś karierę robią miernoty przy których wazelina jest jak papier ścierny grubozirnisty. Generalnie , żeby się nie rozwodzić p....dolę wszelką władzę. Nawet tą która niedługo będzi mi płacić emeryturę.
  • Co do mentalności funkcjonariuszy PP
    w III RP jako bezpośredniej spadkobierczyni MO, SB i ZOMO całkowicie podzielam pogląd Autora. Natomiast mocno zbulwersowała mnie podana w artykule liczba tychże funkcjonariuszy PP w ilości około 400.000.
    Proszę podać mnie i innym czytelnikom źródło tej informacji.

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @infokolej
    pewnie można i stworzyć na nowo: - ORMO, ZOMO z Emerytów i postawić ich wszędzie to jakaś k..wa Paranoja ten Komorovsky i TYCK to desperaci i Debile?
    =====================================================
  • @AdNovum
    Ilość policjantów określa każdego roku ustawa budżetowa. Obecnie jest ok. 100.000 (sto tysięcy) funkcjonariuszy Policji.
  • @
    Zajmijmy się gospodarką i pomóżmy małym polskim firmom bo jak one nie przetrwają to będzie naprawdę porządne bezrobocie...
    http://vrota.pl/2011/11/e-kontrola-pomaga-w-sciganiu-oszustow-podatkowych-gazeta-prawna/

    http://vrota.pl/2011/11/coraz-wiecej-mlodych-polakow-bez-pracy-wykluczonych-finansowo-i-spolecznie-forsal-pl/
  • @vrota.pl
    I słusznie. Tylko czy chociaż zjąknął się w tym temacie nasz rudy płemieł?
  • @ Autor
    Znakomita analiza! /Trochę długa.../
    Dzięki!

    Tak, liczba 400.000 - SZOKUJĄCA.
    Poza tym - zgodna ze światowym trendem do zamieniania ludzi w posłusznych niewolników /NWO/.
  • @Autor & All
    Świetny tekst.

    Należy tylko dodać, że na straży policyjnych anty-standardów (brutalność, prześladowania obywateli na zamówienie prokuratury i jej mocodawców, fałszywe oskarżanie ofiar nadużyć funkcjonariuszy, etc.) stoją równie profesjonalne i uczciwe "niezawisłe Sądy.

    Od dawna ten problem podnosili Komisarze Praw Człowieka Rady Europy w swoich raportach dotyczących Polski, sygnalizując całkowicie niewiarygodne wskaźniki liczby śledztw prowadzonych przeciwko policjantom oraz prawie całkowity brak skazań policjantów za nadużycia - w porównaniu z liczbą zawiadomień o policyjnych przestępstwach.

    Więcej tutaj:
    http://rebeliantka.nowyekran.pl/post/14214,oskarzam-parlamenty-i-rzady-w-polsce-z-powodu-bezczynnosci
  • Siły agentury nie ujęte w analizie.
    .
    "To nie w czasach stalinowskich, ale za ministra Czesława Kiszczaka liczba tajnych współpracowników SB sięgnęła szczytu. Pod koniec 1988 roku było ich 98 tysięcy." Przekrój nr 7, 2005
    http://niniwa2.cba.pl/instytut_przeczyszczenia_narodow.htm

    To zaś jest utajnione, bo siły te miały posłużyć, i służą, do kontroli narodu polskiego, po 89 roku. Siły owe działają i tutaj, bo ich zadaniem jest wpływanie na społeczeństwo poza obszarem mediów koncesjonowanych.

    Całkiem możliwe, a niesprawdzalne, że siły te w znacznej części działają w
    firmach ochroniarskich.

    I teraz mamy w zasadzie kompletny obraz fałszywej transformacji systemu.

    Zwyczajnie kontrolę jawną zastąpiono tajną, zachowując przy tym znaczne siły policyjne, na wypadek gdyby się wydało.

    Kogo stać na wnioski, kto uniesie ten ciężar?
  • @infokolej
    Dodam jeszcze do tego Straż Graniczną, oraz Inspekcję Ruchu Drogowego,
    też razem parę tysięcy co oni wszyscy robią ???
  • autor
    Właściwie racja. Ale pragnąłbym zwrócić uwagę, że dziś choc podążamy drogą "rozwiniętych demokracji" sytuacja jest znacznie gorsza niż poprzednio. Bo wzorce do naśladowania czerpano właśnie od nich. A oni przy ustalaniu swoich kierowali się osiągnięciami z krajów komunistycznych w trzymaniu ludzi za twarz. Obecnie stworzony wzorzec jest więc w prostej mierze połączeniem niegodziwości obu systemów.
    Z tym że wielu ludzi na "zachodzie" jest już na tyle przeprogramowanych że nie są w stanie tego dostrzec. To tyle na marginesie tego tekstu.
  • Czy policja w PRL-bis — jest jeszcze policją polską?
    * * *

    Czy policja w PRL-bis — jest jeszcze policją polską?

    W Krakowie policja atakowała za posiadanie portretu śp. pary prezydenckiej Marii i Lecha Kaczyńskich… W Warszawie, na Marszu Niepodległości — policja brutalnie masakrowała młodych ludzi — tylko za to, że nieśli polską flagę. Tak samo brutalnie jak policja — atakowali na ulicach Warszawy polskich patriotów komunistyczni, lewaccy i anarchistyczni bandyci zrzeszeni w przestępczym Porozumieniu 11 Listopada.[ii] Tak samo brutalnie atakowali także i zaproszeni przez nich bandyci z Antify niemieckiej, wyposażonej w bandycką broń przez swoich miejscowych przyjaciół.

    Przy tym, prawdopodobnie, jednym z agitatorów, który pojechał do Niemiec by zapraszać lewackich bandytów — był niejaki Jacek Purski, współracujący z MSWiA jako konsultant i prowadzący programy "edukacyjne".[iii]Jeżeli jest to prawdą, to byłby to kolejny dowód na prowokacyjne działania policji koordynowane przez ludzi z MSWiA…

    Sowieccy masowi mordercy Polaków i polskich patriotów — także organizowali swoje partie mające w nazwie "polska", jak: KPP, PPR czy PZPR... Były to jednak zdradzieckie partie, służące wyłącznie wrogowi Polski — Związkowi Sowieckiemu oraz rzadzącym tym związkiem masowych morderców, komunistycznym bandytom z sowieckiego Kremla.


    W PRL-bis (tak samo jak i w PRL) — nie są karane, ani podżegania do czynów zabronionych, ani przestępstwa przeciwko polskim patriotom

    Dla tych lewackich napadów na polskich patriotów — nazywanych przez tych propagandzistów zgodnie z rozkazami tow. Stalina "faszystami" — od miesięcy podżegali zsowietyzowani politrucy z liczących się mass mediów. Także w internecie komunistyczne, lewackie oraz anarchistyczne grupki publikowały dziesiątki materiałów wzywających do napadów na polskich "faszystów"… O wyczynach niektórych z tych bolszewickich politruków z GWna pisałem w ubiegłym roku w notce"’No pasaran’ — jako antypolskie hasło bolszewików z GWna".[iv]


    A przecież organizowanie zbrojnych grup bandytów mających dokonywać napadów na ulicach, tak samo jak i podżeganie do czynów zabronionych oraz zbrodni[v] — są przestępstwami zagrożonymymi surowymi karami.[vi] Jednak, jakoś dotychczas nie słychać, by ktokolwiek odpowiadał za te przestępstwa.

    ———————
    Zob,: http://salski.nowyekran.pl/post/38035,portret-sp-pary-prezydenckiej-marii-i-lecha-kaczynskich-zagrozeniem-dla-bezpieczenstwa-panstwa
    *
  • @policjant łapówkarz 19:54:23
    "...ok. 100.000"- Taka też i mnie była znana liczba funkcjonariuszy policji, więc nie wiem skąd wzięło się w artykule cztery razy tyle, czyli 400.000?

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • Film: Prawda o Marszu Niepodległości
    http://www.youtube.com/watch?v=8zDBR-ikjIA&feature=player_embedded

    ten film pokazuje prawdę o marszu z 11.11.2011

    dlaczego TV nie pokazała prawdy ?
    dlaczego wszystkie media pokazywały marsz jako bijatyki ?
    moje pytanie dotyczy też NE, bo NE powinien walczyć o pokazywanie
    prawdy a nie poddawać się prowokacjom
  • @Roma
    Sto tysięcy luda i rycerstwa kwiat,....
    I jakoś nie widać tam oznak faszyzmu - no chyba że Obraz Jezusa, krzyż albo Sztandar są przejawem polskiego Faszyzmu.
    Nie wiem czy pamiętacie filmu Księdza Isakowicza -Zaleskiego
    Demonstracja w której w pierwszym szeregu idą zomowcy trzymając pod ręce demonstrantów - nagle zaczyna się rozróba i zomowcy wraz z umundurowanymi kolegami biją i aresztują demonstrantów,..., kolejny fragment filmu msza Ks. Zaleskiego w pierwszym szeregu stoją już policjanci - ci sami z poprzedniej sceny filmu
    Odnośnie samej MOPOlicji
    Zostałem kiedyś napadnięty z użyciem broni przez pijanego złodzieja samochodów - policjanci spisali jedynie mnie i wyjaśnili mi że znają napastnika i mam nie składać doniesienia bo oni biedni będą musieli spisywać raport, a ja będę się z bandytami włóczył po sądach, (chociaż zawieźli mnie do ambulatorium łaskawcy)
    Innym razem radiowóz mało nie rozjechał pieszych na przystanku bo kowboje wymyślili sobie, że poszaleją po chodniku.
    Kiedy indziej zgłosiliśmy powiedzmy "niewłaściwe" zachowanie pewnych nietrzeźwych - policjanci przyjechali, pisali, podali im nasze personali, po czym ci oni zagrozili że nas spalą.
    Inny przykład znajoma popełniła niby wykroczenie drogowe które "niestety" zostało zarejestrowane - albo raczej nie zarejestrowane z kamer monitoringu na których podstawie POlicja chciała jej wlepić mandat - w sądzie (no bo kto by przyjął mandat za coś czego nie zrobił) została potraktowana jako przestępca recydywista bo kiedyś dostała mandat za przekroczenie prędkości i ukarana w dwójnasób bo oczywiście rację ma kto? ... POlicjant
    Kolega pracował w komendzie głównej w mieście i opisywał jacy ludzie tam pracują - stare kawały o Milicjantach są dalej aktualne - a drogówki nie lubią nawet ci z prewencji bo łapówkarze.
    Żony kolega trafił za kratki bo będąc POlicjantem handlował narkotykami
    pozyskanymi z magazynu dowodów rzeczowych
    Miałem kilku kolegów synów Milicjantów - dobrze wykształconych, wysportowanych - zdali super egzamin do Szczytna - niestety pech - ojcowie mieli za niskie stopnie (znajoma ukarana mandatem - patrz wyżej zresztą też tak "nie zdała")
    Pewna osoba zadarła z taksówkarzami w pewnym mieście którzy tarasowali przejazd dla inwalidów i przejście dla pieszych - zgłosiła to w końcu do dzielnicowego - młody chłopak - poinformował ją - czy wie Pani z kim Pani zadziera - to starzy UBcy - no ale skoro Pani się upiera - ale wie Pani, że i tak pani nie wygra ( ale Pani WYGRAŁA - pan który jej w tym pomógł (na bardzo wysokim stanowisku) kilka lat temu je stracił i ma kilka rozpraw sądowych ( z oskarżeń jest oczywiście oczyszczany) ale....
    Inna osoba poszła na spacer do lasu (karateka - miłośnik przyrody) po kilku dniach w końcu POlicja zaczęła poszukiwania zaginionego - nie wiadomo skąd znalazł on w środku lasu kanister z benzyną pobił się dotkliwie wybijając sobie całkiem oko po czym nieprzytomny oblał się benzyną i podpalił (żadnej rozprawy nigdy nie było) w raporcie nikt nigdy nie wspomniał, że ... w okolicy imprezowały dzieci ... no wiecie kogo tych na MO... nie sorry na PO...
    Miałem też kolegów z pewnej służby w której jak się jest nie wolno pokazywać twarzy - ci dopiero opisywali swoje wyczyny
    Z innej podobnej organizacji kolesie wparowali do sąsiada słyszę tup tup tup - drzwi wylatują - "nie ruszaj się bo cię za...." za tydzień roztrzęsiony sąsiad opowiada - CBŚ się pomylił - och no drobnostka - jak się nago leży z karabinem przeładowanym przy skroni -... - żadnego przepraszam czy pocałuj mnie w ...
    Mojego dziadka MO wrzuciło do domu obitego swojego czasu i powiedziało aby rodzina się nie interesowała za co jak chce żyć
    Mam znajomych również MO i POlicjantów - ich opowieści o pijaństwie, głupocie skrajnej kolegów i "bulu" nie dziwią
    Coś jeszcze? bo mam tego w życiorysie sporo ;)

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031