Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
58 postów 13 komentarzy

Kościesza

Kościesza - Autor ukazuje wstydliwe i wręcz haniebne i utrwalone przez aparatczyków.I i II PRL ,,białe plamy” dziejów najnowszych i przywłaszczoną sobie przez NICH, a skradzioną nam polską tożsamość -zawłaszczoną na obszarze historycznym, politycznym

Część 7 . KŁAMSTWO ZAŁOŻYCIELSKIE I PRL w „III RP”.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

I rola doktryny Kulturkampfu w utrwalniu kłamstwa założycielskiego I PRL o wojnie 1939r w „III RP”

 

W powszechnej ukształtowanej w kraju świadomości historycznej, szeroko promowanej za granicą propagandzie przez władze PRL i „III „RP”, wszelkich opiniotwórczych agentów postsowieckiej Rosji działających w krajach zachodnich, Wojsko Polskie okresu niepodległosci było przestarzałe, nienowoczesne i nieprzygotowane do wojny. Tak i Państwo Polskie okresu niepodległości zgodnie z nadal kultywowaną przez określone ośrodki polityczne propagandową retoryką niemieckiego i sowieckiego agresora było niewydolne i nie miało racji bytu.
Można uznać, że w interesie wszystkich zainteresowanych zwładnięciem Polski czy władzy w Polsce, tak było i nadal pozostaje  uznanie Państwa i Wojska Polskiego w roku 1939 za nienowoczesne, czy wręcz anachroniczne: począwszy od geobelsowskiej i sowieckiej propagandy mającej uwiarygodnić koniecznoość rozbióru terytorim „bękarta traktatu wersalskiego” oraz podważyć wiarygodność konstytucyjnych polskich władz nadal działających na wychodźstwie. Co gorsze ,podobne kroki propagandowe były podejmowane przez rzekomo działających dla dobra wolnej Polski „sikorszczyków”. Osobników którzy za sprawą działań czynników francuskich blokujących opuszczenie Rumuni przez Prezydenta, Premiera RP i Ministrów przejęli urząd premiera i współtworzyli Polski Rząd w 1939 r. Dla tychże, „czarna legenda II R.P.” miała pierwotnie stanowić moralne  usprawiedliwienie przeprowadzonego przy wsparciu sojuszników zamachu stanu wobec przedstawicieli leganych polskich władz. Po raz drugi w okresie wojny tym razem już pod przewodnictwem Mikołajczyka w obliczu widocznej już klęski Niemiec sprawa „rozliczenia klęski wrześniowej” powróciła ,w celu deprecjacji przedwojennych władz RP. W latach 1944–1945 sikorszczyki powołali kolejną, już drugą speckomisję na rzecz wyjaśnienia przyczyn przegranej kampanii wojennej 1939 r. Jej wybiórczo dobrani członkowie: politycy-cywile, równocześnie repezentujący tendencyjnie intersy Endecji, PSL i PPS jako sukcesorów władzy w przyszłej Polski, mając polityczne zapotrzebowanie na uzyskanie z góry określonego wyniku prac, nie tylko siłą rzeczy w swym dochodzeniu pozostawli dalecy od obiektywizmu. Jako całkowicie ulegający politycznemu zapotrzebowaniu owczesnej amerykańskiej filosowieckiej doktryny Roosvelta i jego marionetki Mikołajczyka, ignorując główną przyczynę przegranej Polski w 1939r ,jaką stanowił ówczesny sojusz polityczno-militarny Stalina z Hitlerem, nie tylko świadomie uchylali się od podjęcia tego kluczowego dla sprawy zagadnienia  podboju Polski, ale ignorując fakt głównej sprawczej roli Związku Sowieckiego w wykreowania wojny w Europie i dokonania rozbioru Polski, stawiali przesłuchiwanym drugorzędne pytania, z dużą swobodą i z lekceważeniem odnosili się do właściwych zagadnień techniczno-wojskowych  i terminów fachowych interpretując uzyskane odpowiedzi w wygodnej i pojmowanej dla siebie formie. Z uzyskanych tak protokołów owe „wyłuskane sformułowania” zostały wyniesione do roli „historycznego dzieła” opracowanego na podstawie badań owej Komisji, zatytułowanego Polskie Siły Zbrojne w drugiej wojnie światowej, t. 1: Kampania wrześniowa 1939 r., cz. 1: Londyn 1951. Sikorszczyki wraz ze swymi koncepcjami i swoim premierem pochodzącym z anglo-ameykanskiego  namaszczenia Mikołajczykiem dekonspirując i skazując zagładę całe zaplecze patriotyczne w kraju trafili ostatecznie na śmietnik historii, ale ich wypociny zawarte we wspomnianym „dziele historycznym”, po powtórnie subiektywnej selecji jakoKomentarze do historii polskich działań obronnych 1939 r.”. stać się miałyuwiarygodnieniem „czarnej legendy” niepodległej Polski tworzonej w PRL na użytek jej sowieckiego okupanta i osadzonej jako „polska władza” przywleczonej z Rosji żydokomuny. Stało się ono poza litwackimi propagandowymi paszkwilami sowieckich kolaborantów pierwszym i podstawowym „źródłem historycznym” polskiego autrostwa: nawróconego na PRLza sprawą dobrowolnego powrotu, byłego oficera WPMariana Porwita. Tak „uwiarygodnione” osobą autora zyskało ono znaczenie sztandarowej pozycji propagandowej I PRL . Drugim „polskim” filarem czarnej propagandy na temat Wojska Polskiego na kolejne dziesięciolecia stał się paszkwil komunistycznego politrukaE. Kozłowskiego, Wojsko Polskie 1936–1939. Próby moderni­zacji i rozbudowy,wydany w 1964r oparty nie o historyczne źródła , ale o ówczesną wykładnię ideologiczną wygodną uwiarygadnianiu władzy żydobolszewickiej oligarchi. „Naukową” wartość tego oszczerczego „dzieła” podtrzymywały wspomnieniowe teksty zachowanych przy życiu jak wspomniany M. Porwit byłych oficerów WP „nawróconych” na PRL losem nadal mordowanych akowców[1].
Okradanie kolejnych pokoleń Polaków z prawdziwej historii Polski , w tym propagowanie „czarnej legendy” II R.P. i  przyczyn przegranej wojny 1939r za sprawą działań tak konsekwentnie realizowanych od dziesięcioleci przez środki propagandy w kraju, bynajmniej nie ustało i nie uległo znaczącej zmianie od czasu ,,Polski Ludowej’’ w okresie tzw. „III RP”. A nie ustało,  bo za zmianą szyldu państwa nad Wisłę na „III RP” ,w stosunku do I PRL jego istota wrogiej Polakom samozwanczej rasistowskiej władzy,nie uległa zmianie!
Owa wygodna dla nadal trzymających władzę doktryna propagandowa teraz w dobie realizowanego pod egidą Eurorzeszy, Kulturkampfu w tzw. ,,III RP’’ nie tylko sprowadza się do powielania wspomnianych, a tworzonych jeszcze na użytek ,,legalizowania” I PRL geobelsowskich kalek propagandowych o tzw „kampani wrześniowej”, czy zacofanym Państwie i Wojsku Polskim okresu niepodległosci. Nadal nie tylko publikowane były i są komunistyczne propagandowe paszkile rodem PRL, ale powstają kolejne będące powieleniami już istniejących. Wydawane już obecnie „dziełka” to zwykle podszywajace się za wsparciem poskomunistycznego lobby wydawniczo-propagandowego, za prace naukowe, czy pod dziedziny historii wojskowości, czy historii gospodar­czej. Przykładem obecnego fałszowania przedmiotu mogą być odpowiednio zasponsorowane pozycje byłych komunistycznych agitatorów I PRL robiących w okresie stanu wojennego kariery i tytuły naukowe niejakiego P. Staweckiego, Wojsko Marszałka Józefa Piłsudskiego, 12 V 1926 – 12 V 1935,wydane 2004, czy Lecha Wyszczelskiego,  Wojsko Piłsudskiego. Wojsko Polskie w latach 1926–1935,wydane w 2005r. Zaś za „historię gospodarczą” robią kolejne paszkwile opisanego już w części 6-stej cyklu duetu etatowych preparatorów wygodnych utwalaczom PRL „faktów”: Landau-Tomaszewski: „Polska w Europie i świecie 1918–1939, wydane w 2005r . W oparciu o owo rodowodem marksistowsko- leninowskie środowisko ,,naukowe” Warszawki powstało i powstaje nadal cały szreg innych im podobnych, okaleczonych na samym starcie w swej istocie   „dziełek” ,których nie warto w tym miejscu reklamować.
Jak słusznie zauważa –spacjalista tematu- Tymoteusz . Pawłowski: Oskarżenia te są w dużej mierze kalką ideologicznie popraw­nych (a metodologicznie błędnych) ustaleń historiografii PRL,wodzących się z „dorobku” poprzedników – którzy także mieli interes w tym, aby pisać o dokonaniach Piłsudskiego( a tym samym o II RP i Sanacji –uw. Kościesza)  jak najgorzej.
Autorzy ci i podobni im protegowani i wykreowani na „autorytety” w PRL, jak i pozostali siewcy „czarnej propagandy” II R.P –w swej niepohamowanej furii nienawiści do wszelkich osiągnięć Polski Niepodległej i jej wojska jakoś dziwnie nie zauważali i nie zauważają, stanu i tego co stanowiło i co stało się z hołubiononym przez nich, od początku przestarzałym,a nadmiernie rozbudowywanymna rzecz imperialnej polityki ZSRR tzw. Ludowym Wojskiem Polskim. Wojskiem  którego ,,sam stan liczebny 413-416 tys. żołnierzy , liczył tylko o 40 do 80 tyś mniej od niemieckiej Bundeswhery, i to w latach siedemdziesiątych, kiedy podobno byliśmy tak bezpieczni w ramach Układu Warszawskiego. Utrzymywanie tak wielkiej armii było dla gospodarki wielkim obciążeniem. Kosztowało przecież nie tylko wyżywienie, koszary, , mundury, ale przede wszystkim uzbrojenie i zapasy wojenne.(..) Ponieważ Sowieci nie godzili się na zmniejszenie stanu osobowego polskiej armii, ani jej wyposażenia, mieliśmy wojsko liczne, ale wiecznie zapóźnione w jakości wyposażenia . W latach 1981- 85 musieliśmy zaciągnąć w ZSRR ponad miliardowy kredyt w rublach(w rozliczeniach PRL z Sowietami za 1RT reżim PRL zobowiązał się jednostronnie płacić wartośc 1 USD- uw. własna Kościesza) dla pokrycia wydatków na zakup sprzętowego złomu, bo na kredyt sowieci nie sprzedawali nowych generacji uzbrojenia”[2].Za tą sprawą dzisiaj, pomimo dwudziestu lat redukowania liczebności poskomunistycznych struktur owego wojska, Polska nie ma sił zbrojnych zdolnych nie tylko aby zagwarantować jej suwerenność, ale zdolnych na podjęcie jakiejkolwiek choćby czasowo zorganizowanego oporu wobec jednego potencjalnego agresora. Mało tego: bezpieczeństwa jednostek owego „wojska” muszą strzec i pilnować tzw. „spółki ochroniarskie” rekrutowane z emerytowanych funkcjonariuszy MO. Podstawę uzbrojenia owego wywodzącego się z LWP „sił zbronych”stanowi sprzęt opracowany w latach sześćdzie­siątych i siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Niektóre rodzaje uzbrojenia są nie tylko starsze od żołnie­rzy, ale starsze od ich dziadków (np. podstawowa haubica M-30 wz 1938) . Niemal nie ma producji broni własnej. Kadrę decyzyjną nadal stanowią nabywający szlifów w obcej służbie na rzecz sowieckiego okupanta byli utrwalcze I PRL i największa wśród europejskich członków NATO generalicja z kwaśniewskiego nadania. Ale dla agitatorów szaklujących nałogowo Wojsko Polskie II R.P.   nie ma tematu i wszystko jest cacy! Bo jak pasożytowali od 1944r na utrwalaniu sowieckiego zniewolenia Polski ,tak teraz ich potomkowie i uczniowie w ramach odgórnie wdrażanej doktryny Kulturkampfu pasożytują na podcinaniu podstaw narodowgo bytu Polaków i mają z tego odpowiednie apanaże i zagarniczne srebrniki. Jak to robili za I PRL, teraz pod szyldem „wejścia do Europy” agitują za wdrażanym najpierw przez bolszewickich bękartów, a obecnie kontynuowanym przez polskojęzycznych Henleinów[3] z PO „dobodziejstwem” reaktywacji eurolandu Generalnego Gubernatorstwa!  
Strategia wdrażania Kuturkampfu w Polsce to nie tylko sprawa drukowanej propagandy, jaka trafia na półki księgarń (bo choć nie ma przymusu brania tego intlektualnego ścierwa do ręki, to niestety za sprawą protekcji trzymajacych władzę, trafia ono do części szkolnych i akademickich bibliotek zarażajac młodzierz zawartym w nich antypolskim jadem), czy kwestia podobnych ideologiczną wymową do wspomnianych paszkwili ciągle powtarzanych dotąd peerelowskich filmideł. Filmideł okraszonych za sprawą ich powtarzanych emisji wiecznie żywymi sztampami bolszewickiej propagandy.
Wdrażana na rzecz Eurorzeszy przez trzymających władzę doktryna Kulturkampfu, to także płaszczyzna rządowej przymusowej psudoedukacji. Pseuoedukacji dążacej do odcięcia kolejnych pokoleń Polaków od ich korzeni i poznania podstaw istnienia i funcjonowani własnej państwowości i jakiekiejkolwiek umiejętnosci jej organizacji i samoorganizacji. To nie tyko doktryna totalnego wykarczowania z kolejnych pokoleń świadomosci narodowej na rzecz stworzenia współczesnego mobilnego niewolnika Eurorzeszy, ale w przypadku Polski, to równocześnie doktryna służąca postsowieckim władajacym od 1944r naszym krajem „inernacjonałom” na trwałe utrzymanie zagarniętej nielegalnie władzy i dotychczasowego uprzywilejowanego satus quo. Stąd dla nich konieczność utwalania sfałszowanej od podstaw zarówno histori Polski Niepodległej jak i historii II Wojny Światowej. Wojny wskutek, której faktycznych przyczyn i wyniku przybyli do Polski jako narzucona ogólowi Narodu Polskiego obca władza.
Tak też oficjalnie podręczniki do historii dla szkół średnich, w pierwszych trzech piatilatkach II PRL zatwierdzone treścią przez warszawkowe Ministrstwo Edukacji Narodowej ,,III R.P.’’ były nadal i są pisane konsekwentnie w klimacie tworzonej na użytek sowieckich nadzorców I PRL opluwczej propagandy. Oto przykłady ujęcia tego zagadnienia przez cztery postawowe podręczniki obowiązujące w pierwszch trzech pięciolatkach „III RP” na poziomie szkoły średniej czy gimnazjum ,dotyczące nie tylko fałszywego od podstaw obrazu wojny Polski toczonej z agresorami w 1939r ,ale braku rzeczywistych przyczyn powstnia tego stanu rzeczy  :
-Grzegorza Wojciechowskiego „Razem przez wieki „-historia do III klasy gimnazjum. Cały sens wojny obronnej w wg tej pozycji stanowi:,, obrona Westerplatte, pomimo której w siódmym dniu natarcia faszyści dotarli do Warszawy”. A ta, w ofiarnej obronie trwała do 28 września- i wszystko na ten temat.
-Andrzeja Pankowicza ,, Polska i świat wspóczesny –Historia”. Ten zaczyna od razu kłamać komunistyczną propagandą: ,,Bitwa graniczna została przegrana” i cały sens działań stanowiła obrona wieży spadochronowej na Śląsku przez harcerzy, zdławienie dywersji i zbrodnia niemiecka w Bydgoszczy. Była także niewiadomo po co jakaś bitwa nad Bzurą, gdzie Polacy ponieśli klęskę z kretesem- znów defetystyczny bełkot i propagandowe ,litwako-komunistyczne pomyje!
-Haliny Tomalskiej ,,Świat, Europa, Polska”- Historia do szkół średnich zawodowych. Tu oprócz ,,Westerplatte” pośród rzucanych bezładnie haseł ,,Krojanty”, ,,Mokra”, ,,Mława”, ,,Lwów” wojna obronna jawi się jako nieprzerwany łańcuch polskich klęsk ( na ponoszenie, których nie starczyło by całości Wojska Polskiego! ), których niemal nieuchronną konsekwencją jest ,,przymusowa” agresja ZSRS na Polskę jakby wg zasady: ,,kończ Waść- wstydu oszczędź!”
-Anny Radziwił i Wojciecha Roszkowskiego ,,Historia do szkól średnich 1939-1956”. Ci przynajmniej coś przeczytali oprócz komunistycznych podręczników. Chociaż przytoczonych jest nieporównywalnie więcej istotnych faktów tego etapu wojny niż w w/w pozycjach oraz nie bagatelizuje się sowieckiej agresji do samego jej wspomnienia, lecz określa się jej rozmiar, to brak, niestety, całościowego ogarnięcia sensu wydarzeń w kontekście politycznym, strategicznym i operacyjnym. Dalej jest to ,bezładna przetykanka faktów i mitów, w której Polska i tak skazana była „dostać manto”.
We wszystkich wymienionych pozycjach dyskredytuje się skuteczność polskich działań politycznych i wojennych i we wszystkich zaciemnia się główną rolę Związku Sowieckiego w unicestwieniu naszej suwerenności i rozpętaniu piekła 6 lat wojny światowej.Wspomniane prace nie tylko stawiają ich autorów poza nawiasem grona historyków. Oprócz co najwyżej ostatniej z wymienionych pozycji, pozostali autorzy wystawiają sobie jedynie świadectwo prosowieckich i litwackich agitatorów[4]. Istotniejsze i jakże w swej wymowie znamienne jest to, że owi agitatorzy i ich podręczniki zostały zaakceptowane i wdrożone do szkół przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Ministerstwo-więc przez władze państwa mające uchodzić za władze Rzeczpospolitej Polskiej! Jakież więc są to polskie władze?
W nawiązaniu do tak reprezentowanego peerelowskiego charakteru działalności MEN wraz z napływem następnych patilatek II PRL z ową udawaną polskością władz i resortu tzw. edukacji było jeszcze gorzej. Z początkiem 5-tej pięciolatki, program nauki nawet tej obrzezanej wersji historii Polski został usunięty ze szkół w Polsce, a w jego miejsce internacjonalne aparatczki na etatach MEN w ramach doktryny Kulturkampfu wdrożli do polskich szkół niemiecką autorstwem, pojmowaną po niemiecku i niemieckim interesie „Historię Europy” i we własnym (w domniemaniu litwackim !) interesie dorzucili  jako obowiązkową od szkoły podstawowej polskim dzieciom „historię Żydów” i napisaną pod kątem wojny ideologicznej z „antysemicką” Polskością w tle tzw. „historię Holocaustu”.
O wdrażanej za sprawą „polskiego-inaczej” MEN  antypolskiej indokotrynacji Kulturkampfu i dywersyjnej antypolskiej działalności resorciaków tej państwowej insytucji wobec dorastających pokoleń Polaków wiecej:
 
Wracając do kwestii utrwalania , trwania i walki na rzecz obnażenia kłamstwa żałozycielskiego I PRL w „trzeciej erpe”, to pierwszą próbą podważenia urzędowgo kłamstwa w kraju, będącą zarówno kolejnym dowodem oficjalnej polityki zakłamywania historii w tej kwestii, jest przykład pierwszej rzetelnej historycznie w tym temacie, wydanej w PRL w 1971r książki L. Moczulskiego ,,Wojna Polska 1939”. Mimo, że autor swoje szczegółowe opracowanie zdarzeń autor zamknął na dniu 17.09.1939 tj. dniu napaści Związku Sowieckiego na Polskę, to za sam ten fakt rzetelnie udokumentowanego odniesionego do wiarygodnych źródeł historycznych przedstawienia skuteczności polskich działań politycznych i wojennych wobec Niemiec do 17 września tj. dnia agresji ze wschodu,  wkrótce po początkowej dystrybucji książki w ruch poszły lotne grupy bezpieki i cenzury, wycofujące egzemplarze z poszczególnych księgarń. Warto dodać, że od tego czasu, do dziś dopiero w 2010r ukazało się dopiero drugie i pierwsze ogólnodostępne wydanie tego cennego opracowania w kraju,( które rozeszło się niemal natychmiast jak przysłowiowe ciepłe bułeczki) ! Za to kolejne jej systematyczne wydania miały jedynie miejsce za granicą ! A sam autor choć repesjonowany i więziony w I PRL, nadal pozostaje oczerniany przez polskojęzyczne postpeerelowskie tele-i praso-gadzinówki jako T.W. w „III RP”.
W sprawie ubeckiej fałszywki wystwienia L. Moczulskiego jako T.W. patrz
 
Publikowane w kraju rzetelne publikacje na temat poziomu gotowości bojowej i skuteczności oporu WP w 1939r , w przeciwieństwie do ideologicznych gniotów opartych na ideologi utrwalania PRL, choć są rzadkie na krajowym rynku księgarskim , to są wsparte odniesieniami do rzetelnych żródeł historycznych . Poza wspomnianą „Wojną Polską 1939” L. Moczulskiego warto wymienić przede wszystkim opracowanie Wł,. Pobóg Malinowskiego, „Najnowsza historia polityczna Polski”, R. Szubjanskiego ,”Polska broń pancerna 1939”, T. Jurgi, Obrona Polski 1939, wszystkie oporacowania Tymoteusza Pawłowskiego. Warto też podeprzeć się literaturą pamiętnikarsko-sprawozdawczą bezposrednich uczestników tych zdarzeń ,a szczególnie tych, którzy po 1939 r mieli okazję udowodnić kunszt przedwojennego poziomu bojowego Wojska Polskiego podczas dalszych działan wojennych toczonych w Europie.Od polskich lotników i marynarzy począwszy, przez pancerników ( F. Skibiński . St. Maczek) na generałach dowodzących (K. Sosnkowski . Wł Anders). W tym ostanim rodzaju literaratury nadal raczej wskazne jest dotarcie do przedruków orginałów wydawanych po raz pierwszy zwykle za granicą, niż w oparciu o nie preparowanych kraju  ich zwykle wykastrowanych i istoty rzeczy biografii. Wobec zagrabienia większości polskiej dokumentacji pozostałej w kraju przez Niemców, a następnie za abropatą aparatczyków PRL powtórnego zagrabienia jej przez Sowietów w, i po 1945r , poza paszkwilami żydokomunistycznej propagandy brak jest w Polsce rzetelnej bazy zródłowej dotyczącej historii II R.P. i wojny 1939r, co ułatwia utrwalanie w kraju kłamstwa załozycielskiego I i II PRL. Główne bazy źródłowe na szczęście dla ich istnienia pozostają, nadal za granicą : tj archiwa instytutów im. Józefa Piłsudskiego w Londynie oraz w Nowym Jorku.      
Warto też sięgnąć po takie pozycje, jakimi mimo cenzury wydawniczej są bardziej dostępne czyli internetowe polemiki z kanonami „czarnej legendy II R.P.”  jak np. Szymona Kazimierskiego:
 
 
czy nawet prezentowane już na NE Andrzeja Wilczkowskiego.\:
 
 
Z tych dostępnych w kraju do wartościowych opracowań w temacie zaliczam analityczne opracowania zawodowego fachowca ds. wojskowości ,rozbrajacza historycznych komunistycznych mitów propagandowych, Wiktora Suworowa. Podejmuje on w sposób naukowy i logiczny szereg kluczowych dla tego etapu wojny zagadnień:  od zdecydownie przereklamowanej skuteczności niemieckiego Blitzkriegu w Polsce, czy  decydującej roli sowieckiej agresji dokonanej 17 września dla przegranej przez Polskę kampanii w kraju, po główną rolę Stalina i Związku Sowieckiego w wykreowaniu wybuchu II Wojny Światowej w Europie i rozbioru Polski w 1939r.
 
 
CDN.


[1]Jeszcze w pażdzierniku 1963r (tj podaczas przygotowań  paszkwila Wojsko Polskie 1936–1939) ściagny jak wsciekła bestia, poległ w walce z ubecką obławą ostatni żołnierz Wojska Polskiego: sierżant Józef Franczak walczący niemal nieprzerwanie o niepodległość Polski z bronią w ręku od września 1939r.
[2] wywiad z płk. Kuklińskim: J. Szaniawski ,,Samotna misja” s.103
[3] Henleiny –potoczne określenie członków hitlerowskiej organizacji Partii Niemców Sudeckich Konrada Henleina, działającej i uprawiajacej działalność wywrotową w Czechosłowacji, na rzecz oderwania i włączenia Sudeckiego (umocnionego!) obszaru Czech do Rzeszy. Po ich włączeniu na podstwie ustaleń dyktau Monachijskiego, za „zasługi” w działności dywersyjnej na rzecz Anschlussu Czech Konrad Henlein pełnił funcję Gauleitera tych obszarów wcielonych do Reichu.
[4] litwaki- Żydzi rosyjscy wysiedleni edyktem carskim w połowie XIX z obszaru całej Rosji na obszar zaboru rosyjskiego Rzeczpospolitej. Z pokolenia na pokolenie, jako największy wewnętrzny wróg  , tak organizacyjnie ( Bund, SDKP, SDKPiL, CzeKa, KPP, ZPP, UBP, PPR PZPR, MSW, SB, SLD itd.) i propagandowo zawsze występowali przeciw i zwalczali sprawę istnienia niepodległej Polski.
 

KOMENTARZE

  • Ważnym kłamstwem jest przypisywanie dowodcom powstania warszawskiego odpowiedzialności za śmierć 200 tysięcy jakoby niepotrzebny
    zatrzymanie frontu na kierunku berlińskim a tym samym przedłużenia wojny a nawet za śmierć Żydow ukrywających się między Polakami na terenie Warszawy. Powstanie i to tylko pod dowództwem AK zakończone kapitulacją na warunkach przywracających ludności i powstańcom prawa wojenne odebrane ludności Generalnej Guberni w 1939r było jedyna szansą na uratowanie ludności Warszawy przed zupełną zagłada w czasie prawie półrocznego zamierzonego postoju frontu sowieckiego (właśnie ws celu przedłużenia wojny). Przed zagładą w najlepszym wypoadku od glodu i mrozu (jak ludności Leningradu) ludność Warszawy zdominowana by została przez funkcyjnych folksdojczów podobnie jak ludność gett.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930